Wyjazd do pracy/szkoły jest dzisiaj największą uciążliwością dla mieszkańców Józefosławia i okolic. Jedna sprawa to ulice, które są kompletnie niedostosowane do takiego natężenia ruchu, z jakim mamy do czynienia – czyli ul. Krótka, ul. Kuropatwy i ul. Działkowa. Druga do korki na dojeździe do ul. Puławskiej.

Tego problemu nie da się rozwiązać bez porozumienia i współpracy pomiędzy sąsiednimi gminami – Konstancinem-Jeziorną, Lesznowolą i Warszawą i zgodnie z wyborczymi obietnicami, taka współpraca jest naszym priorytetem.

W ubiegłym tygodniu Daniel Putkiewicz, kandydat Koalicji Obywatelskiej Platforma Nowoczesna na Burmistrza Piaseczna, odbył 2 ważne spotkania.

Zdzisław Lis, Burmistrz Piaseczna oraz Daniel Putkiewicz (obecny zastępca burmistrza), spotkali się Kazimierzem Jańczukiem, wybranym właśnie na kolejną kadencję Burmistrzem Konstancina-Jeziorny.

Nasi włodarze otrzymali zapewnienie, że projektowanie drogi 10 KDL, jako przedłużenie ul. Cyraneczki na terenie gminy Konstancin-Jeziorna toczy się i budowa tej drogi jest również priorytetem dla gminy Konstancin-Jeziorna.

To bardzo dobry sygnał dla mieszkańców Józefosławia. Spotkanie w Konstancinie zapowiada dobrą współpracę w zakresie poprawy infrastruktury drogowej na styku obu gmin. Uruchomione zostaną prace związane z budową kanalizacji sanitarnej co umożliwi przebudowę ul. Działkowej. Dzięki temu pojawia się szansa na  rozwiązanie problemów komunikacyjnych mieszkańców Kierszka i północnego Józefosławia.

W piątek z kolei Daniel Putkiewicz otrzymał deklarację współpracy od Rafała Trzaskowskiego, przyszłego prezydenta Warszawy. Chodzi o zapewnienie „zielonej fali” na ul. Puławskiej oraz poparcie dla wspólnego projektu przebudowy ul. Kuropatwy – ulicy która leży na granicy Lesznowoli i Warszawy, a która już wkrótce stanie się głównym połączeniem budowanej właśnie ul.Cyraneczki z ul. Puławską. To bardzo ważna deklaracja – współpraca Lesznowoli, Piaseczna i Warszawy jest niezbędna do poprawy bezpieczeństwa na ul. Kuropatwy.

Rozmowa z Rafałem Trzaskowskim dotyczyła również poparcia dla zwiększenia częstotliwości kursowania pociągów Kolei Mazowieckich – do czasu uruchomienia SKM. Wykorzystanie połączeń kolejowych i odpowiednie dostosowanie sieci komunikacji miejskiej L to szansa na wygodny i szybki dojazd do Warszawy.

Wybory samorządowe się jeszcze nie skończyły – przed nami II tura, wybierać będziemy Burmistrza Piaseczna. Potrzebujemy takiego burmistrza, który rozumie nasze potrzeby i będzie razem z nami współpracował na rzecz poprawy komunikacji z Warszawą. Ja zagłosuję na Daniela Putkiewicza, ponieważ jest on dla mnie gwarancją takiej współpracy, będzie łatwiej osiągnąć nasze cele. Namawiam Państwa do dokonania takiego samemu wyboru – to już w następną niedzielę, 4 listopada 2018 r.

Robert Widz

Radny Rady Miejskiej w Piasecznie

28.10.2018

 

 

 

 

Jest super! W naszym okręgu (nr 3) Koalicja Obywatelska zdobyła 4 mandaty! Kasia Krzyszkowska-Sut i ja zostaliśmy wybrani Waszymi głosami do Rady Miejskiej w Piasecznie. Ja dostałem 755 głosów, Kasia 572 głosy, będąc na 3 i 4 miejscu na liście. To podobno nie lada wyczyn.
Dziękujemy za każdy głos oddany na nas i na Koalicję Obywatelską!
Piąty mandat przypadł Pani Hani Krzyżewskiej z Julianowa z komitetu Nasz Sport i Kultura, Wspólne Razem, również z koalicji organizacji prodemokratycznych.
Frekwencja wyborcza w Józefosławiu wyniosła od 60% do 72% (najwięcej w gminie). Możemy być z siebie dumni! W nowej Radzie Miejskiej KO będzie miała 15 mandatów, 3 przypadły NSiK a pozostałe 5 dostał PIS.
Danielowi Putkiewiczowi zabrakło nieco ponad 400 głosów, aby w pierwszej turze został Burmistrzem (otrzymał blisko 49% głosów). Druga tura za 2 tygodnie, 4 listopada. Daniel Putkiewicz zmierzy się z Wojciechem Ołdakowskim z PiS.

Robert Widz

Radny Rady Miejskiej w Piasecznie – obecnej i PRZYSZŁEJ!!! kadencji.

22.10.2018

Dziś o komunikacji z mieszkańcami. W naszym programie sprzed 4 lat pisaliśmy o stworzeniu platformy, przy pomocy której będziemy informować mieszkańców o tym co się dzieje i co jest planowane. Zapewne podobnie jak Państwu, nam też brakowało wcześniej takich informacji. Wtedy stworzyliśmy portal ww.jozefoslawdwazero.pl – który właśnie odwiedzacie. Zaczęliśmy tam zamieszczać informacje i artykuły, było tego coraz więcej i więcej.
W marcu 2017 r. strona przeszła metamorfozę, zmieniliśmy układ stron tak, by łatwiej było docierać do informacji.
Dzisiaj możemy powiedzieć, że to wielki sukces. W ciągu ostatnich 365 dni nasz portal zanotował ponad 216 tys. odwiedzin i ponad 130 tys. odwiedzających. Wcześniej było rocznie ok. 100 tys. odwiedzin i 40 tys. odwiedzających. Wynik imponujący.

Jak rozmawiamy z mieszkańcami to robimy sondę: kto zna nasz portal? 50% mówi, że nie zna.. Czyli jest jeszcze wielki potencjał!

Portal to również ogromna praca: blisko 400 artykułów w 19 kategoriach, ponad 90 stron, 740 komentarzy. Wszystko to robimy sam: sami piszemy, sami redagujemy stronę. I żartujemy teraz z siebie, że staliśmy się „pisarzami”, cały czas coś piszemy..

Wykorzystujemy też do komunikacji Facebooka, gdzie na fanpage Józefosław 2.0 wrzucamy linki do naszego portalu. Tu obserwuje nas obecnie ponad 1800 użytkowników. Kanałem komunikacji są również grupy Józefosław i Julianów oraz Dąbrówka i Kerszek – subiektywnie oraz Józefosław, Julianów, Mysiadło – Nasza Społeczność. Bez ograniczeń, gdzie udostępniamy wpisy.
Nasz największy zasięg to blisko 9000 odbiorców. Taki zasięg miała informacja o malowaniu pasów na Wilanowskiej – czyli pozytywna, neutralna wiadomość zdobyła największy zasięg!
Oczywiście artykuły o drogach cieszą się niezmiennie ogromnym zainteresowaniem – w końcu to temat, który dotyka nas najbardziej. Raporty o drogach mają ok. 5 tys. odwiedzin – to naprawdę dużo.
Widać, że interesujecie się Państwo tym co się dzieje i znajdujecie te informacje na naszym portalu. Bardzo się cieszymy i dziękujemy – robimy to dla Was.

Nasi mieszkańcy są też największymi w gminie użytkownikami aplikacji mobilnej Mobile Alert, którą można zgłosić różnego rodzaju interwencje bezpośrednio do gminy. Blisko połowa z ponad 800 zgłoszeń pochodzi z naszej okolicy. Jesteśmy aktywni!

Trochę gorzej jest, gdy chodzi o aktywność we wskazywaniu potrzeb czy sugestii: ostatnia inicjatywa I love Jó & Ju pozostała właściwie bez odzewu. Czyli zgłaszamy interwencje, ale pomysły czy sugestie raczej zostawiamy komuś innemu. W tym obszarze jest więc dużo do zrobienia.
Cieszymy się, że nasza praca nie idzie na marne – to, że korzystacie z naszego portalu jest dla nas największą satysfakcją.

Robert Widz, Katarzyna Krzyszkowska-Sut
Radni Rady Miejskiej w Piasecznie
18.10.2018

Historia sięga 2014 r, kiedy rozpoczęła się dyskusja o budowie Krótkiej, zarówno na zebraniach wiejskich jak i w gminie. Plan miejscowy określił tę ulicę jako drogę dojazdową o szerokości 10m.
Właściciele 4 nieruchomości nie chcieli zgodzić się taką szerokość drogi, skutkującą wywłaszczeniami fragmentów ich nieruchomości. W 2015 r. rozpoczęło się projektowanie ul. Krótkiej, Olchowej i Ogrodowej. Było to wspólne zadanie, ze względu na to, że odwodnienie zarówno Olchowej jak i Krótkiej odbywa się poprzez kanał w ul. Ogrodowej do Rowu Jeziorki. Taki projekt wymaga uzyskania decyzji środowiskowej – ok. 8 miesięcy, potem pozwolenia wodno-prawnego – kolejne 8 miesięcy. Burmistrz podjął decyzję o wykonaniu projektu drogi o szerokości 8 m, przychylając się do głosu mieszkańców.

Projekt uzgadnia się z gestorami sieci (gaz, energetyka itp), potem wykonywane są mapy podziałowe i wniosek z gotowym projektem trafia do właściwego ministerstwa o zgodę na odstępstwo od warunków technicznych. Po ok. 8 miesiącach z ministerstwa przychodzi decyzja odmowna. We wrześniu 2017 r. zapada decyzja, aby wydzielić odrębne zadania: ul. Olchowa i ul. Krótka. Podjęte są stosowne uchwały budżetowe. Dla wykonawcy jest to dodatkowa praca, więc trzeba wynegocjować wynagrodzenie, podpisać aneks, zabezpieczyć środki w budżecie. Mijają kolejne 2 miesiące. W końcu aneks podpisany – koniec 2017 r.

Wykonawca podzielił dokumentację, gmina złożyła wniosek o ZRID dla ul. Olchowej a dla ul. Krótkiej przygotowany jest nowy projekt, uzgodniony następnie z gestorami sieci, wykonane są nowe mapy podziałowe dla wywłaszczeń.

W październiku 2018 r. dokumentacja projektowa jest gotowa i gmina składa wniosek o ZRID na budowę ul. Krótkiej. Wcześniej, w sierpniu 2018 r. gmina uzyskała ZRID na ul. Olchową.

W tym przypadku zasadniczym powodem opóźnienia w uzyskaniu decyzji ZRID dla ul. Krótkiej (a w konsekwencji jej budowy), jest przychylenie się burmistrza do wniosku mieszkańców o zwężenie drogi na fragmencie, który przechodzi po ich działkach.

Z punktu widzenia tych mieszkańców było to słuszne – wyczerpano formalną ścieżkę, która mogła umożliwić zmniejszenie wywłaszczenia ich nieruchomości. Niestety ta ścieżka się nie powiodła, 14 dodatkowych miesięcy upłynęło a wywłaszczenia będą zgodne z parametrami drogi określonymi w planie miejscowym.

Zapewne ogół mieszkańców korzystających z ul. Krótkiej widzi to inaczej – gmina nie potrafi wybudować 200 m ulicy…

Czy w tym przypadku burmistrz podjął dobrą decyzję? Nie ma dobrej odpowiedzi, wszystko zależy od punktu widzenia, a ten może być dwojaki.

Decyzja ZRID na ul. Krótką spodziewana jest na przełomie roku, zapewne zostanie oprotestowana do wojewody.

Robert Widz

Radny Rady Miejskiej w Piasecznie
17.10.2018

Co prawda na razie po naszej stronie, czyli od ul. Okulickiego do ul. Julianowskiej, ale to super wiadomość.

Czekają nas ostatnie trudności związane z tą budową. Na 3 dni, od soboty do poniedziałku 27 do 29 października SKANSKA SA zamyka północną część skrzyżowania Julianowskiej z Okulickiego. Trzeba położyć ścieralną warstwę asfaltu, pomalować pasy, uruchomić sygnalizację świetlną.

Autobus 739 będzie miał końcowy przystanek na Kameralnej, a L39 będzie jeździć ul. Julianowską, potem Geodetów i dalej Puławską do Piaseczna. To tylko jeden dzień roboczy z takimi utrudnieniami, od wtorku autobusy wracają na swoje trasy – i to będzie już koniec utrudnień.

Więcej informacji na stronie urzędu: https://piaseczno.eu/czasowa-organizacja-ruchu-na-dw-721-17-i-22-22-10-2018/

Jestem bardzo ciekawy, jak sygnalizacja świetlna na tym skrzyżowaniu a także dwujezdniowa droga do Puławskiej, zmieni przyzwyczajenia kierowców. Wszyscy mamy nadzieję, że kierowcy jadący od strony Konstancina, zamiast skręcać w Julianowską i dalej do Jagielskiej i Puławskiej, pojadą prosto do Puławskiej. To będzie mała rewolucja. Podobnie z ruchem powrotnym z Warszawy – jak ktoś wraca do Piaseczna, lepiej będzie jechać Głowackiego do Wschodniej, a potem Okulickiego lub Przesmyckiego do Piaseczna niż przebijać się Działkową.

Trzeba pamiętać, że zamknięta jest południowa część skrzyżowania ul. Powstańców Warszawy z Okulickiego. W związku z tym w centrum miasta mamy dużo zamieszania.

Cierpliwości, już niedługo się te utrudnienia się skończą, ulica Okulickiego będzie bezpieczna (chodnik, ścieżka rowerowa) i piękna.

Robert Widz

Radny Rady Miejskiej w Piasecznie

17.10.2018 (po korekcie dat)

 

W wakacyjnym numerze Newsweeka przeczytałem bardzo ciekawy artykuł Cezarego Michalskiego, o dzisiejszych politycznych podziałach. Otóż według autora, tradycyjny podział na prawicę i lewicę nie jest już aktualny. Został zastąpiony przez konflikt antyliberalnego populizmu (prawicowego i lewicowego) z liberalnym centrum. Do tego antyliberalni populiści sięgają po narodową i totalitarną narrację, zawłaszczając „tradycyjne” wartości i historyczną „prawdę”. Jest to ogólnoświatowy trend i polskie spory niczym się tu specjalnie nie różnią od niemieckich, francuskich czy włoskich. Polecam ten artykuł, nr 31/2018.

W małej polityce populizm też kwitnie, choć ma inną podstawę – są nią udręki codziennego życia. Ludzie nie chcą słuchać o procedurach, pozwoleniach, czy o budżecie. Pragną usłyszeć, że ich codzienny problem będzie rozwiązany TU i TERAZ, a politycy dlatego tak chętnie iprześcigają się w swoich wyborczych obietnicach.

Z pośród kandydatów na burmistrza Piaseczna, jeden obiecuje wycofanie się z płatnego parkowania w centrum Piaseczna, drugi odwróci „reformę” Chyliczkowskiej, trzeci zmieni projekt ul. Spacerowej, która już jest w budowie. Każda z tych obietnic bierze się stąd, że istnieje jakaś zagorzała grupa społeczna, która nie akceptuje wdrożonych już projektów.

Jeszcze niedawno wydawało mi się, że radny nie jest politykiem, że zajmuje się „tylko” lokalnymi sprawami. Ale lokalne sprawy to jest polityka, moje zachowanie, reakcje i decyzje dotykają właśnie tych codziennych trosk i stale poddaję się społecznej weryfikacji. A polityka to praca zespołowa. Dwa lata temu zapisałem się do partii rozumiejąc, że realizacja każdej idei wymaga pracy zespołowej, zgromadzenia politycznej większości. I to, że zmianę trzeba robić a nie jej tylko oczekiwać. Ani bycie „bezpartyjnym” nie jest żadną cnotą, tak jak bycie „partyjnym” nie jest wstydem. Należy odróżnić partyjność od partyjniactwa, które rozumiem jako pragnienie, by innej partii się nie udało, by sukces można było przypisać tylko sobie. 

Drażni mnie i populizm i hipokryzja, nie potrafię obiecywać rzeczy mało realnych, lub takich, które nie leżą w kompetencji gminy. Na przykład liceum ogólnokształcące to kompetencja powiatu – niech tym zajmują się kandydaci do Rady Powiatu. Wolę deklarować pracę nad zadaniami, które są możliwe realizacji, czy współpracę z innymi samorządami i instytucjami – co też wymaga wysiłku, determinacji, negocjacji, również wiedzy, doświadczenia i uporu.

Dzisiaj mogę powiedzieć, że praca radnego to najtrudniejsza praca, jaką kiedykolwiek wykonywałem, a mam za sobą korporacyjną karierę z wieloma sukcesami. Ale kiedy udają się takie rzeczy, jak płatne parkowanie, dwukierunkowa Chyliczkowska, bezpieczna i piękna Spacerowa, Wilanowska czy rondo Geodetów, ta najtrudniejsza praca daje wielką satysfakcję i radość. Wtedy chce się więcej.

Robert Widz

Radny Rady Miejskiej w Piasecznie

15.10.2018 r.

Ulica Cyraneczki ma pokręconą historię. Pierwsze odcinki były budowane na podstawie porozumienia gminy z powiatem. Gmina wykupowała grunty, przekazywała je do Starostwa i zabezpieczała 50% kosztów budowy w formie dotacji rzeczowej do Starostwa. Teraz jest inaczej, ale o tym już w tekście.

W latach 2006-2014 Starostą Powiatowym jest p. J.A. Dąbek. Od listopada 2014 osobą odpowiedzialną za drogi jest p. Ksawery Gut, członek Zarządu Powiatu.

Cały projekt ul. Cyraneczki wykonał Starosta Powiatowy. Wyjątkiem jest skrzyżowanie ul. Cyraneczki z Julianowską, które zaprojektowała gmina.

A teraz chronologia zdarzeń, od momentu, kiedy zostałem radnym Rady Miejskiej w Piasecznie.

2015

Na ul. Cyraneczki w budżecie gminy jest zarezerwowane 850 tys. zł, w budżecie powiatu 1 mln. zł. Ma być wybudowany odcinek od Julianowskiej do Sybiraków i skrzyżowanie ul. Julianowskiej z Cyraneczki.

Na odcinek od ul. Sybiraków do ul. Julianowskiej jest pozwolenie na budowę i Starosta buduje ten fragment ulicy.

Skrzyżowanie zostało podzielone na dwa zadania:

A.Wykonanie przepustu Rowu Jeziorki

B.Wykonanie skrzyżowania z odwodnieniem

Część A: w połowie roku 2015 gmina uzyskała pozwolenie na budowę, jednak okazało się, że w dokumentacji nie znalazła się jedna działka, jej właściciel miał prawo do odszkodowania i został pominięty. Osoba ta złożyła odwołanie od decyzji o pozwoleniu na budowę do Wojewody Mazowieckiego. Najpierw jest pinpong kto może zapłacić odszkodowanie. Gmina chce, ale nie może. Powiat też nie może. A wojewoda czeka na dokumenty z powiatu i gminy. Żeby było śmieszniej, chodzi o kilkanaście tys. zł.

Część B: w czerwcu 2015 r. oddany jest do użytku wybudowany odcinek ul. Cyraneczki od Sybiraków. Użytkowanie jest ograniczone, bo na końcu trzeba się przebijać wertepami do Julianowskiej, ale przynajmniej kawałek można jechać po asfalcie. Projekt przebudowy skrzyżowania jest gotowy, ale… zmieniły się rzędne na wybudowanym fragmencie w stosunku do projektu. Trzeba zatem zmienić projekt, projektant dostaje więcej czasu, do września 2015 r. Ale nie da się zrobić skrzyżowania bez wcześniejszego zrobienia przepustów, to dość oczywiste. A tam wojewoda czeka na dokumenty a wciąż nie wiadomo, kto może zapłacić odszkodowanie za działkę.

Czyli mapa do celów projektowych była nieprawidłowa, projekt był nieprawidłowy, a jeśli tej brakującej działki nie było na mapie ewidencyjnej (podobno), to i ta mapa była nieprawidłowa.

W październiku 2015 r. wiadomo już, że skrzyżowania nie będzie.

Jeśli ktoś chciałby przeczytać więcej o zaginionej działce, podaję linki:

https://jozefoslawdwazero.pl/70-m-ul-cyraneczki/

https://jozefoslawdwazero.pl/skrzyzowanie-julianowskacyraneczki-cd/

 Powiat i gmina przesuwają pieniądze w swoich budżetach na 2016 r..

2016

Wojewoda unieważnił wcześniej pozwolenie na budowę części A, w końcu udało się ustalić kto może zapłacić za sporną działkę, gmina reguluje zobowiązania i można złożyć wniosek o pozwolenie na budowę. W marcu pozwolenie na budowę zostaje wydane i… nic.

3 miesiące zajmuje ogłoszenie przetargu. Dopiero w lipcu przetarg jest rozstrzygnięty, na początku sierpnia wykonawca jest wprowadzony na budowę i zaczyna pracować nad tymczasową organizacją ruchu (trzeba uzyskać zgodę Starosty, wyprodukować tablicę itp.). Zdesperowany piszę interpelację w tej sprawie: https://jozefoslawdwazero.pl/interpelacja-cyraneczki-i-wilanowska/

We wrześniu, zamiast w wakacje, wykonawca zamyka skrzyżowanie. Na szczęście udało się otworzyć tymczasowy łącznik Julianowskiej z Cyraneczki przez teren Technicoloru dla autobusów i budowa przebiega sprawnie, pogoda sprzyja. W grudniu cieszymy się nowym skrzyżowaniem, udało się ekspresowo i przy zminimalizowanych utrudnieniach.

A teraz o odcinku Cyraneczki od Ogrodowej do Osiedlowej.

Na początku roku Starosta informuje gminę, że ten odcinek będzie budowany w 2016 r., a prace mają się zacząć jeszcze przed wakacjami. Piszę o tym w lutym 2016 r. Wniosek o decyzję ZRID ma być przygotowany w oparciu o wykonany wcześniej projekt.

Do projektu trzeba zaktualizować mapę do celów projektowych, zlecenie dostał jakiś geodeta, robotę zgłosił, wykonał pomiary i oddał operat do powiatu, do ośrodka dokumentacji geodezyjnej i kartograficznej. Ten jednak dokumentację zakwestionował i powstał spór – a mapy do celów projektowych nie było. W końcu geodeta poprawił operat, ośrodek zaktualizował mapę – można kontynuować przygotowanie dokumentacji projektowej, minęło 3 miesiące.

Ale do wniosku ZRID potrzebna jest jeszcze mapa podziałowa, czyli projekt nowych granic działek, które podlegają wywłaszczeniu. To też robi geodeta, który pobiera mapy z ośrodka, projektuje nowe działki. Projektować można na aktualnej mapie, co jest związane z dość skomplikowaną metodą rezerwacji nowych numerów działek. Może się zdarzyć, że wcześniej jakiś inny geodeta dzieli tę samą działkę i to blokuje ją aż do wprowadzenia tego podziału do zasobu geodezyjnego. A podziały działek wprowadza się decyzją administracyjną.

I okazało się, że jedna z działek, którą obejmuje budowa ul. Cyraneczki jest zablokowana, bo gmina przystąpiła wcześniej do tzw. regulacji stanu prawnego ul. Osiedlowej.

Tu warto przypomnieć sobie ostatnią historię z u. Działkowej, gdzie właściciel działki wygrodził fragment drogi, bo gmina nie uregulowała stanu prawnego tej drogi. W Polsce większość dróg nie ma uregulowanego statusu, tzn. są to drogi po których jeździmy, ale gmina nie jest właścicielem gruntów, po których ona przebiega. Spadek po dawnych czasach. Żeby uniknąć takich sytuacji jak na Działkowej, ale również po to, by można było np. przeprowadzić remont ulicy, utwardzić pobocze itp., gminy regulują stan prawny swoich dróg. Regulacja polega na wykonaniu wydzieleniu z prywatnych działek tej części, która jest użytkowana jako droga i następnie przejęcie ich na własność gminy. Przy czym regulacja taka może oznaczać odszkodowania dla właścicieli, ale jest prawo, które mówi, że w określonych przypadkach odszkodowanie nie przysługuje. Dotyczy to działek, które pozostawały w dniu 31 grudnia 1998 r. w ich władaniu i zostały zajęte pod drogi publiczne. Gminy w takim przypadku nie mogą płacić odszkodowania – muszą dokonać regulacji a decyzję w sprawie ustalenia własności podejmuje wojewoda.

W 2014 r. gmina rozpoczęła regulację ul. Osiedlowej. Geodeta na zlecenie gminy przygotował mapę z nowymi fragmentami działek i zablokował je aż do czasu wprowadzenia zmian do mapy ewidencyjnej. Mamy rok 2016, do wniosku ZRID potrzebna jest mapa podziałowa, ale dla jednej działki nie można jej zrobić, więc skompletować wniosku się nie da. Co tu robić?

Decyzję administracyjną podejmuje wojewoda na wniosek gminy. Mapa podziałowa jest częścią tego wniosku. Trzeba jeszcze zebrać inne dokumenty – dowody, które wskazują, że droga była w użytkowaniu przez gminę. Te dokumenty pozyskuje się z m.in. z ewidencji gruntów i budynków, prowadzonych przez powiatową geodezję. Okazało się, że gmina wysyła do powiatu wniosek, pismo czy cokolwiek, a w powiecie sobie to trochę poleżało. W efekcie dokumentacja do wojewody nie była gotowa, działka była zablokowana itd. Itd.

Odkorkowało się, wniosek szybko przygotowany – ale cała dokumentacja dotyczy kilkudziesięciu działek, a wojewoda rozpatruje takie sprawy latami.. Co tu robić??

Gmina prosi wojewodę o przyśpieszenie procedury dla tej jednej konkretnej działki. A trzeba pamiętać, że to procedura zgodnie z KPA. Trzeba zawiadomić strony, czyli wysłać zawiadomienie, poczekać na zwrotki, zebrać dokumentację, wydać decyzję, wysłać zawiadomienie, poczekać na zwrotki, ktoś się może odwołać, itd.itd. O dziwo, wojewoda wydaje decyzję błyskawicznie.. tylko nie dla tej działki co potrzeba.. No to jeszcze raz, prośba ale o inną działkę. No to się zaczyna: zawiadomienie, zwrotki. Ale okazuje się, że nie można zawiadomić właściciela, ponieważ nie żyje. Co wtedy? Trzeba ustalić spadkobierców. Na szczęście w tym przypadku gmina dotarła do spadkobiercy. Szczęśliwie szybko udało się to wyjaśnić – potrzebne było jakieś poświadczenie, nie chcę wchodzić w szczegóły. Gdyby okazało się, że jest jakiś spór między spadkobiercami, nie można byłoby skutecznie powiadomić stron i decyzja zostałaby odłożona w czasie na wiele miesięcy albo lat.

O budowie ul. Cyraneczki w 2016 r. można zapomnieć.

A ja we wrześniu 2016 r piszę, znowu w desperacji, o upływającym czasie: https://jozefoslawdwazero.pl/czas-plynie/

2017

W końcu wojewoda wydaję decyzję na tę działkę, w lutym mapa ewidencyjna jest zaktualizowana i można dalej kompletować wniosek. Teraz wniosek o ZRID składa gmina, ponieważ powiat nie widzi możliwości kontynuacji ul. Cyraneczki w kierunku Konstancina i odstępuje od budowy. Ustalenie jest takie, ze powiat przekaże gminie całą dokumentację projektową łącznie z mapami podziałowymi (dla odcinka Ogrodowa-Osiedlowa i Sybiraków do torów trasy siekierkowskiej), a ta uzyska decyzję i będzie ulicę budować. Pieniądze na Cyraneczki są zabezpieczone w budżecie na 2017 r.

Można składać wniosek, ale…. Projektant, który podpisał się pod projektem stracił uprawnienia. Więc trzeba znaleźć nowego projektanta, który przerysuje projekt i się pod nim podpisze.

Wreszcie w wakacje wniosek jest złożony, a decyzja ZRID wydana we wrześniu. Tym razem przetarg jest szybko ogłoszony. Najniższa oferta przekracza zabezpieczone środki o prawie 2 mln zł..

W takim przypadku, burmistrz może przetarg unieważnić lub poprosić Radę Miejską o przyznanie dodatkowych środków. Tym razem szybko, bo jeszcze we wrześniu, Rada Miejska dokłada pieniędzy i można podpisywać umowę z wykonawcą! Budowa zaczyna się w październiku 2017 r. W listopadzie 2017 r. urząd zostaje poinformowany o odwołaniu od decyzji ZRID, złożonym do wojewody przez mieszkańców.

Resztę Państwo już znacie z poprzedniego artykułu o Cyraneczki.

To moje pisanie nie ma na celu usprawiedliwianie kogokolwiek. Pokazuje raczej, jak wiele procesów jest ze sobą splecionych, jak wiele jest do zrobienia w organizacji pracy. Projektowe podejście do realizacji zadań wymusza określenie ryzyk i sposobu ich rozwiązania. Nie da się wszystkiego przewidzieć, błędy się zdarzają, ale można adekwatnie reagować. W końcu każdy projekt to ciągłe planowanie, realizacja, wnioski, nowe planowanie i realizacja itd.

Robert Widz

Radny Rady Miejskiej w Piasecznie

15.10.2018 r.

 

Dlaczego wojewoda zajmuje się sprawą Cyraneczki i dlaczego czekamy na jego decyzje? Ponieważ od decyzji o Zezwoleniu na Realizację Inwestycji Drogowej (tzw. ZRID), wpłynęło do wojewody odwołanie mieszkańców.

Zwykle decyzje ZRID wydawane są z rygorem natychmiastowej wykonalności. To oznacza, że postępowanie odwoławcze się toczy, natomiast gmina może budować ulicę. Tak było w przypadku ul. Wilanowskiej, tak było w przypadku ronda na Geodetów i tak jest w przypadku ul. Spacerowej. ZRID na Cyraneczki też miał rygor natychmiastowej wykonalności, dlatego prace budowlane mogły się rozpocząć.

Jednak w przypadku Cyraneczki, jest kilka powodów dla których gmina postanowiła zmienić pierwotny projekt (wykonany przez Starostwo Powiatowe ok 2012 r.).

Pierwszy, to zmiana przebiegu linii rozgraniczających pasa drogowego, według której wywłaszcza się nieruchomości przy ul. Kuropatwy. W starym projekcie granica była źle poprowadzona, w efekcie właściciele niepotrzebnie straciliby duże części swoich nieruchomości.

Drugi powód to zmiana przebiegu ulicy na odcinku od ul. Osiedlowej do granicy z gminą Lesznowola tak, by zapewnić kontynuację ulicy w gminie Lesznowola

Wyjaśniają to poniższe rysunki.

Różnica w wywłaszczeniach:

A tu widać zmianę w projekcie ulicy:

Trzeci powód, to zaprojektowanie skrzyżowania ul. Cyraneczki z ul. Ogrodową w kształcie ronda:

 

Myślę, że po obejrzeniu tych rysunków nikt nie ma wątpliwości, co do zasadności tych zmian.

To wszystko było oczywiście wiadomo przed złożeniem wniosku o decyzję ZRID, jeszcze w czerwcu 2017 r. a jeśli chodzi o zbyt duże wywłaszczenia, właściwie od początku. Były 2 możliwości: albo zmienić projekt, dokonać wszystkich zmian i wtedy złożyć wniosek, albo uzyskać decyzję na bazie starego projektu i wykonać tzw. projekt zamienny w trakcie realizacji zadania. Zapadła decyzja, że szybciej będzie wykonać projekt zamienny. Wtedy nikt nie spodziewał się, że będą takie perypetie związane z przygotowaniem dokumentacji do wniosku ZRID – wniosek miał być złożony za tydzień, potem kolejny tydzień, potem kolejny miesiąc i tak dalej. Jak ktoś chce o tym poczytać, to na końcu jest link i do tej historii.

Wiedząc o koniecznych zmianach w projekcie, przetarg został ogłoszony na „projekt i budowę”. Umowa z wykonawcą podpisana pod koniec września 2017 r.. A w listopadzie wpływa informacja o odwołaniu od decyzji ZRID, złożonych przez właścicieli nieruchomości przy ul. Kuropatwy.

W tym przypadku, odwołanie od decyzji wstrzymało możliwość uzyskania nowej decyzji. Można było budować tylko to, co nie ulegało zmianie – czyli środkowy odcinek, bez skrzyżowań z ul. Ogrodową i Osiedlową i odcinkiem do granicy gminy.Właściciele nieruchomości byli poinformowani o planowanych zmianach w zakresie wywłaszczeń. Osobiście zaangażowałem się w proces, aby ta informacja dotarła do właścicieli i aby dopilnować ograniczenia wywłaszczeń. Odbyły się spotkania z właścicieli nieruchomości z projektantem i uzgodniono nowy przebieg granicy drogi. Każdy ma jednak prawo do złożenia odwołania od decyzji, która go dotyczy. Aktualna decyzja ZRID była/jest dla nich niekorzystna, a propozycje urzędu były obietnicą. Nie ma zaufania społecznego do urzędników, więc trzeba wykorzystać swoje prawne możliwości.

W grudniu 2017 r. odbyło się spotkanie w urzędzie wojewódzkim z urzędnikami, którzy rozpatrywali to odwołanie. Był naczelnik wydziału IT z gminy, p. Rasiński, był projektant, byłem ja. W styczniu odbyło się kolejne spotkanie. Wydawało się, że wszystko jest uzgodnione – gmina i projektant wiedzieli, co trzeba uzupełnić, jakie dodatkowe mapy i wyjaśnienia przygotować. Wszystko zostało dostarczone w lutym 2018 r. Potem wojewoda poprosił o kolejne materiały. I kolejne. I decyzji, która miała być „jak tylko dokumentacja będzie uzupełniona”, dalej nie było.

Do końca wakacji wierzyłem, że decyzja zostanie wydana we wrześniu. Dostałem informację, że wojewoda czeka już tylko na zwrotki z poczty. Aż do mojego ostatniego telefonu do urzędu wojewódzkiego, w połowie września br.. Urzędniczka zajmująca się tą sprawą poinformowała mnie, że zwrotek wciąż nie ma, a jak przyjdą to potem trzeba poczekać 7 dni, ponieważ strony mają 7 dni na złożenie uwag do dokumentacji. Ale uwagę można złożyć listownie, więc trzeba poczekać kolejne 7 a może 14 dni. A jak strona złoży jakiś wniosek, to może trzeba to uwzględnić. Więc decyzji nie ma. I w zasadzie teraz urzędnik prowadzący sprawę (a jest to już trzecia osoba w toku postępowania) może sobie czekać na zwrotki kolejne tygodnie, ponieważ szansa na to, by ulica powstała przed zimą są zerowe.

Taka to historia.

Czy można było coś zrobić inaczej?

Nie ma dobrej odpowiedzi. Oczywiście, gdyby ktoś przewidział takie problemy, wtedy lepiej było od razu zmieniać projekt. W międzyczasie wykonana została analiza ruchu i propozycja zmiany organizacji ruchu na skrzyżowaniach  ul. Cyraneczki z Wilanowską i Ogrodową. Tutaj opóźnienie zadziałało na korzyść – rondo zostało uwzględnione w realizacji zadania.

Ja zrobiłem wszystko co możliwe i jeszcze trochę, aby pilnować i „popychać” sprawy, tu odbiłem się od przysłowiowej ściany. Urzędnika u wojewody nie interesuje co to za ulica, kiedy ona powstanie. Ten urzędnik musi przeprowadzić postępowanie administracyjne i wydać decyzję, którą można obronić przed sądem – to jest priorytet wojewody, a nie czas, kiedy ta droga powstanie.

Postępowanie odwoławcze od decyzji ZRID na ul. Wilanowską trwało 20 miesięcy. Postępowanie odwoławcze w sprawie ronda Geodetów wciąż trwa, a rondo już przejezdne. Postępowanie odwoławcze w sprawie ul. Spacerowej właśnie się rozpoczęło. W tych przypadkach nie wstrzymało to budowy, tylko wstrzymało wypłatę odszkodowań za przejęte grunty (dopiero ostateczna decyzja sprawia, że działki stają się własnością gminy i można wypłacić odszkodowanie). Ludzie czekają na swoje pieniądze, pomimo tego, że ulica jest oddana do użytku. Taki paradoks.

W przypadku ul. Cyraneczki, gmina chciała poprawić projekt z korzyścią dla mieszkańców i dlatego teraz my wszyscy musimy dalej czekać na decyzje wojewody, by mogło nastąpić dokończenie tej budowy. Uważam, że zmiany do projekty były na tyle istotne, że trzeba było je wprowadzić.

Decyzja ZRID miała być wydana na wiosnę 2016 r., ostatecznie została wydana we wrześniu 2017 r. Jeśli komuś chce się jeszcze zgłębić przyczynę takiego stanu rzeczy (od razu uprzedzam, że to długi i skomplikowany tekst), można zajrzeć do artykułu: historia ul. Cyraneczki – nasza administracyjna rzeczywistość.

Robert Widz

Radny Rady Miejskiej w Piasecznie

15.10.2018 r.

PS. O tym jaka jest perspektywa przebudowy ul. Kuropatwy w gminie Lesznowola można przeczytać w naszej deklaracji programowej: Józefosław 2018