Co prawda na razie po naszej stronie, czyli od ul. Okulickiego do ul. Julianowskiej, ale to super wiadomość.

Czekają nas ostatnie trudności związane z tą budową. Na 3 dni, od soboty do poniedziałku 27 do 29 października SKANSKA SA zamyka północną część skrzyżowania Julianowskiej z Okulickiego. Trzeba położyć ścieralną warstwę asfaltu, pomalować pasy, uruchomić sygnalizację świetlną.

Autobus 739 będzie miał końcowy przystanek na Kameralnej, a L39 będzie jeździć ul. Julianowską, potem Geodetów i dalej Puławską do Piaseczna. To tylko jeden dzień roboczy z takimi utrudnieniami, od wtorku autobusy wracają na swoje trasy – i to będzie już koniec utrudnień.

Więcej informacji na stronie urzędu: https://piaseczno.eu/czasowa-organizacja-ruchu-na-dw-721-17-i-22-22-10-2018/

Jestem bardzo ciekawy, jak sygnalizacja świetlna na tym skrzyżowaniu a także dwujezdniowa droga do Puławskiej, zmieni przyzwyczajenia kierowców. Wszyscy mamy nadzieję, że kierowcy jadący od strony Konstancina, zamiast skręcać w Julianowską i dalej do Jagielskiej i Puławskiej, pojadą prosto do Puławskiej. To będzie mała rewolucja. Podobnie z ruchem powrotnym z Warszawy – jak ktoś wraca do Piaseczna, lepiej będzie jechać Głowackiego do Wschodniej, a potem Okulickiego lub Przesmyckiego do Piaseczna niż przebijać się Działkową.

Trzeba pamiętać, że zamknięta jest południowa część skrzyżowania ul. Powstańców Warszawy z Okulickiego. W związku z tym w centrum miasta mamy dużo zamieszania.

Cierpliwości, już niedługo się te utrudnienia się skończą, ulica Okulickiego będzie bezpieczna (chodnik, ścieżka rowerowa) i piękna.

Robert Widz

Radny Rady Miejskiej w Piasecznie

17.10.2018 (po korekcie dat)

 

W wakacyjnym numerze Newsweeka przeczytałem bardzo ciekawy artykuł Cezarego Michalskiego, o dzisiejszych politycznych podziałach. Otóż według autora, tradycyjny podział na prawicę i lewicę nie jest już aktualny. Został zastąpiony przez konflikt antyliberalnego populizmu (prawicowego i lewicowego) z liberalnym centrum. Do tego antyliberalni populiści sięgają po narodową i totalitarną narrację, zawłaszczając „tradycyjne” wartości i historyczną „prawdę”. Jest to ogólnoświatowy trend i polskie spory niczym się tu specjalnie nie różnią od niemieckich, francuskich czy włoskich. Polecam ten artykuł, nr 31/2018.

W małej polityce populizm też kwitnie, choć ma inną podstawę – są nią udręki codziennego życia. Ludzie nie chcą słuchać o procedurach, pozwoleniach, czy o budżecie. Pragną usłyszeć, że ich codzienny problem będzie rozwiązany TU i TERAZ, a politycy dlatego tak chętnie iprześcigają się w swoich wyborczych obietnicach.

Z pośród kandydatów na burmistrza Piaseczna, jeden obiecuje wycofanie się z płatnego parkowania w centrum Piaseczna, drugi odwróci „reformę” Chyliczkowskiej, trzeci zmieni projekt ul. Spacerowej, która już jest w budowie. Każda z tych obietnic bierze się stąd, że istnieje jakaś zagorzała grupa społeczna, która nie akceptuje wdrożonych już projektów.

Jeszcze niedawno wydawało mi się, że radny nie jest politykiem, że zajmuje się „tylko” lokalnymi sprawami. Ale lokalne sprawy to jest polityka, moje zachowanie, reakcje i decyzje dotykają właśnie tych codziennych trosk i stale poddaję się społecznej weryfikacji. A polityka to praca zespołowa. Dwa lata temu zapisałem się do partii rozumiejąc, że realizacja każdej idei wymaga pracy zespołowej, zgromadzenia politycznej większości. I to, że zmianę trzeba robić a nie jej tylko oczekiwać. Ani bycie „bezpartyjnym” nie jest żadną cnotą, tak jak bycie „partyjnym” nie jest wstydem. Należy odróżnić partyjność od partyjniactwa, które rozumiem jako pragnienie, by innej partii się nie udało, by sukces można było przypisać tylko sobie. 

Drażni mnie i populizm i hipokryzja, nie potrafię obiecywać rzeczy mało realnych, lub takich, które nie leżą w kompetencji gminy. Na przykład liceum ogólnokształcące to kompetencja powiatu – niech tym zajmują się kandydaci do Rady Powiatu. Wolę deklarować pracę nad zadaniami, które są możliwe realizacji, czy współpracę z innymi samorządami i instytucjami – co też wymaga wysiłku, determinacji, negocjacji, również wiedzy, doświadczenia i uporu.

Dzisiaj mogę powiedzieć, że praca radnego to najtrudniejsza praca, jaką kiedykolwiek wykonywałem, a mam za sobą korporacyjną karierę z wieloma sukcesami. Ale kiedy udają się takie rzeczy, jak płatne parkowanie, dwukierunkowa Chyliczkowska, bezpieczna i piękna Spacerowa, Wilanowska czy rondo Geodetów, ta najtrudniejsza praca daje wielką satysfakcję i radość. Wtedy chce się więcej.

Robert Widz

Radny Rady Miejskiej w Piasecznie

15.10.2018 r.

Dlaczego wojewoda zajmuje się sprawą Cyraneczki i dlaczego czekamy na jego decyzje? Ponieważ od decyzji o Zezwoleniu na Realizację Inwestycji Drogowej (tzw. ZRID), wpłynęło do wojewody odwołanie mieszkańców.

Zwykle decyzje ZRID wydawane są z rygorem natychmiastowej wykonalności. To oznacza, że postępowanie odwoławcze się toczy, natomiast gmina może budować ulicę. Tak było w przypadku ul. Wilanowskiej, tak było w przypadku ronda na Geodetów i tak jest w przypadku ul. Spacerowej. ZRID na Cyraneczki też miał rygor natychmiastowej wykonalności, dlatego prace budowlane mogły się rozpocząć.

Jednak w przypadku Cyraneczki, jest kilka powodów dla których gmina postanowiła zmienić pierwotny projekt (wykonany przez Starostwo Powiatowe ok 2012 r.).

Pierwszy, to zmiana przebiegu linii rozgraniczających pasa drogowego, według której wywłaszcza się nieruchomości przy ul. Kuropatwy. W starym projekcie granica była źle poprowadzona, w efekcie właściciele niepotrzebnie straciliby duże części swoich nieruchomości.

Drugi powód to zmiana przebiegu ulicy na odcinku od ul. Osiedlowej do granicy z gminą Lesznowola tak, by zapewnić kontynuację ulicy w gminie Lesznowola

Wyjaśniają to poniższe rysunki.

Różnica w wywłaszczeniach:

A tu widać zmianę w projekcie ulicy:

Trzeci powód, to zaprojektowanie skrzyżowania ul. Cyraneczki z ul. Ogrodową w kształcie ronda:

 

Myślę, że po obejrzeniu tych rysunków nikt nie ma wątpliwości, co do zasadności tych zmian.

To wszystko było oczywiście wiadomo przed złożeniem wniosku o decyzję ZRID, jeszcze w czerwcu 2017 r. a jeśli chodzi o zbyt duże wywłaszczenia, właściwie od początku. Były 2 możliwości: albo zmienić projekt, dokonać wszystkich zmian i wtedy złożyć wniosek, albo uzyskać decyzję na bazie starego projektu i wykonać tzw. projekt zamienny w trakcie realizacji zadania. Zapadła decyzja, że szybciej będzie wykonać projekt zamienny. Wtedy nikt nie spodziewał się, że będą takie perypetie związane z przygotowaniem dokumentacji do wniosku ZRID – wniosek miał być złożony za tydzień, potem kolejny tydzień, potem kolejny miesiąc i tak dalej. Jak ktoś chce o tym poczytać, to na końcu jest link i do tej historii.

Wiedząc o koniecznych zmianach w projekcie, przetarg został ogłoszony na „projekt i budowę”. Umowa z wykonawcą podpisana pod koniec września 2017 r.. A w listopadzie wpływa informacja o odwołaniu od decyzji ZRID, złożonych przez właścicieli nieruchomości przy ul. Kuropatwy.

W tym przypadku, odwołanie od decyzji wstrzymało możliwość uzyskania nowej decyzji. Można było budować tylko to, co nie ulegało zmianie – czyli środkowy odcinek, bez skrzyżowań z ul. Ogrodową i Osiedlową i odcinkiem do granicy gminy.Właściciele nieruchomości byli poinformowani o planowanych zmianach w zakresie wywłaszczeń. Osobiście zaangażowałem się w proces, aby ta informacja dotarła do właścicieli i aby dopilnować ograniczenia wywłaszczeń. Odbyły się spotkania z właścicieli nieruchomości z projektantem i uzgodniono nowy przebieg granicy drogi. Każdy ma jednak prawo do złożenia odwołania od decyzji, która go dotyczy. Aktualna decyzja ZRID była/jest dla nich niekorzystna, a propozycje urzędu były obietnicą. Nie ma zaufania społecznego do urzędników, więc trzeba wykorzystać swoje prawne możliwości.

W grudniu 2017 r. odbyło się spotkanie w urzędzie wojewódzkim z urzędnikami, którzy rozpatrywali to odwołanie. Był naczelnik wydziału IT z gminy, p. Rasiński, był projektant, byłem ja. W styczniu odbyło się kolejne spotkanie. Wydawało się, że wszystko jest uzgodnione – gmina i projektant wiedzieli, co trzeba uzupełnić, jakie dodatkowe mapy i wyjaśnienia przygotować. Wszystko zostało dostarczone w lutym 2018 r. Potem wojewoda poprosił o kolejne materiały. I kolejne. I decyzji, która miała być „jak tylko dokumentacja będzie uzupełniona”, dalej nie było.

Do końca wakacji wierzyłem, że decyzja zostanie wydana we wrześniu. Dostałem informację, że wojewoda czeka już tylko na zwrotki z poczty. Aż do mojego ostatniego telefonu do urzędu wojewódzkiego, w połowie września br.. Urzędniczka zajmująca się tą sprawą poinformowała mnie, że zwrotek wciąż nie ma, a jak przyjdą to potem trzeba poczekać 7 dni, ponieważ strony mają 7 dni na złożenie uwag do dokumentacji. Ale uwagę można złożyć listownie, więc trzeba poczekać kolejne 7 a może 14 dni. A jak strona złoży jakiś wniosek, to może trzeba to uwzględnić. Więc decyzji nie ma. I w zasadzie teraz urzędnik prowadzący sprawę (a jest to już trzecia osoba w toku postępowania) może sobie czekać na zwrotki kolejne tygodnie, ponieważ szansa na to, by ulica powstała przed zimą są zerowe.

Taka to historia.

Czy można było coś zrobić inaczej?

Nie ma dobrej odpowiedzi. Oczywiście, gdyby ktoś przewidział takie problemy, wtedy lepiej było od razu zmieniać projekt. W międzyczasie wykonana została analiza ruchu i propozycja zmiany organizacji ruchu na skrzyżowaniach  ul. Cyraneczki z Wilanowską i Ogrodową. Tutaj opóźnienie zadziałało na korzyść – rondo zostało uwzględnione w realizacji zadania.

Ja zrobiłem wszystko co możliwe i jeszcze trochę, aby pilnować i „popychać” sprawy, tu odbiłem się od przysłowiowej ściany. Urzędnika u wojewody nie interesuje co to za ulica, kiedy ona powstanie. Ten urzędnik musi przeprowadzić postępowanie administracyjne i wydać decyzję, którą można obronić przed sądem – to jest priorytet wojewody, a nie czas, kiedy ta droga powstanie.

Postępowanie odwoławcze od decyzji ZRID na ul. Wilanowską trwało 20 miesięcy. Postępowanie odwoławcze w sprawie ronda Geodetów wciąż trwa, a rondo już przejezdne. Postępowanie odwoławcze w sprawie ul. Spacerowej właśnie się rozpoczęło. W tych przypadkach nie wstrzymało to budowy, tylko wstrzymało wypłatę odszkodowań za przejęte grunty (dopiero ostateczna decyzja sprawia, że działki stają się własnością gminy i można wypłacić odszkodowanie). Ludzie czekają na swoje pieniądze, pomimo tego, że ulica jest oddana do użytku. Taki paradoks.

W przypadku ul. Cyraneczki, gmina chciała poprawić projekt z korzyścią dla mieszkańców i dlatego teraz my wszyscy musimy dalej czekać na decyzje wojewody, by mogło nastąpić dokończenie tej budowy. Uważam, że zmiany do projekty były na tyle istotne, że trzeba było je wprowadzić.

Decyzja ZRID miała być wydana na wiosnę 2016 r., ostatecznie została wydana we wrześniu 2017 r. Jeśli komuś chce się jeszcze zgłębić przyczynę takiego stanu rzeczy (od razu uprzedzam, że to długi i skomplikowany tekst), można zajrzeć do artykułu: historia ul. Cyraneczki – nasza administracyjna rzeczywistość.

Robert Widz

Radny Rady Miejskiej w Piasecznie

15.10.2018 r.

PS. O tym jaka jest perspektywa przebudowy ul. Kuropatwy w gminie Lesznowola można przeczytać w naszej deklaracji programowej: Józefosław 2018

 

 

Piękna pogoda, czemu nie pójść na spacer a przy okazji porozmawiać o pomysłach na Józefosław?

Zapraszam, dziś będę w parku przy Ogrodowej, od 14.00 – 16.00.

Nie będę częstował „kiełbasą” 🙂 … ale chętnie powymieniam poglądy z każdym.

Józefosław jest częścią gminy Piaseczno – warto też wiedzieć, jakie propozycje dla mieszkańców całej gminy ma Koalicja Obywatelska, wspólny komitet Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej.

Do zobaczenia!

Robert Widz

Radny Rady Miejskiej w Piasecznie

6.10.2018 r.

 

Pewnie widzicie, że coś się dzieje przy ul. Cyraneczki – tam właśnie powstaje jeden z „kieszonkowych” parków:

 

A nieco „na uboczu”, drugi park na ul. Komety już wygląda tak:

 

Wkrótce staną tam „kieszonkowe” biblioteki z książkami – inicjatywa stowarzyszenia Józefosław Nasz Wspólny Dom. Super.

 

A to piękne zdjęcie z parku, na którym widać nową ścieżkę prowadzącą wprost od wejścia do urządzeń sportowych. Mamy nadzieję, że dzięki temu skończy się zadeptywanie roślin.

 

Kasia Krzyszkowska-Sut, Robert Widz

Radni Rady Miejskiej w Piasecznie

27.09.2018

Zgodnie z zapowiedzią, jutro rano autobus 739 wraca na swoją trasę: Geodetów – Wilanowska – Kameralna.

Szczegóły TUTAJ.

Robert Widz

Radny Rady Miejskiej w Piasecznie

25.09.2018 r

Zapewne wielu z nas pamięta jedno z najważniejszych haseł PIS z kampanii w 2016 r.: „Polska w ruinie”. Zastanawiałem się wówczas o co chodzi? Przecież gołym okiem było widać, że ruiny nie ma, że kraj się rozwija i pięknieje. Oczywiście zawsze są obszary, które wymagają zmiany, ale ruina? Kto w to uwierzy? A jednak taka narracja znalazła zwolenników. Największe osiągniecia 8 lat rządów Platformy i PSL umniejszono lub przywłaszczono, a konsekwentne działania propagandowe spowodowały, że znaczna część społeczeństwa w to uwierzyła.

Ten sam propagandowy mechanizm schodzi do gminnej,  a nawet „wiejskiej” polityki, co obserwujemy na lokalnych forach społecznościowym.

Józefosław NIE JEST w ruinie!

Ostatnie 4 lata to ogromny sukces naszej społeczności, którą Kasia Krzyszkowska-Sut i ja reprezentujemy w Radzie Miejskiej w Piasecznie. Zaangażowanie samych mieszkańców w akcje i konsultacje społeczne, nowy plan miejscowy, inwestycje i remonty drogowe, na które tak długo czekaliśmy. Zakończone inwestycje to efekt kilkuletniej pracy, kolejne inwestycje są w budowie a kolejne czekają na realizację. O wszystkim informujemy bardzo szczegółowo na stronie www.jozefoslawdwazero.pl, którą od 4 lat prowadzimy. I choć nie wszystko jest idealnie a inwestycje powodują przejściowe utrudnienia, to jednak dzieje się dużo i mamy powody do zadowolenia.

Nie dajmy się zwieść banalnej krytyce, wystarczy rozejrzeć się dookoła, popatrzeć na zdjęcia sprzed kilku lat. Nasz Józefosław pięknieje, staje się bezpieczniejszy i wygodniejszy!

Mając wiedzę i doświadczenie oparte na 4-letniej pracy w Radzie Miejskiej zdecydowałem się ponownie starać się o Państwa głosy poparcia jako kandydat do Rady Miejskiej. Jeżeli udało się tak wiele, to trzeba tę pracę kontynuować, by w Józefosławiu, Julianowie oraz w całej gminie Piaseczno żyło się lepiej. Jestem kandydatem Koalicji Obywatelskiej, wspólnego komitetu Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej, dla nas oprócz lokalnych spraw, ważne są demokracja, konstytucja, samorządność i praworządność.

Przedstawiając program Józefosław 2.0 w 2014 r. podjęliśmy zobowiązanie, z którego teraz możemy się rozliczyć. Podsumowanie tego, co gmina Piaseczno zrobiła dla Józefosławia znajdą Państwo na stronie: https://jozefoslawdwazero.pl/jozefoslaw-201/

Jesteśmy dumni, że stało się to z naszym udziałem. Następnym krokiem będzie nowa propozycja dla naszych mieszkańców. Ta propozycja powstaje z Wami i wciąż macie Państwo na nią ogromny wpływ – zachęcamy do użycia aplikacji mobilnej, wysyłania maili i zgłaszania Waszych potrzeb. Wreszcie zapraszamy do bezpośredniego kontaktu – będziemy Państwa informować, gdzie w najbliższym czasie można będzie nas spotkać.

Najważniejszy jest Państwa udział w wyborach – przyszłość naszej lokalnej ojczyzny zależy od każdego z nas.

Robert Widz

Radny Rady Miejskiej w Piasecznie w kadencji 2014-2018

24.09.2018

 

Stowarzyszenie Pomysł na Józefosław, po akcji malowania muralu na ul. Ogrodowej, serdecznie zaprasza teraz wszystkich chętnych do udziału we wspólnej zabawie-konkursie:

IJó, and you?

Wystarczy zrobić sobie fotkę na tle muralu lub witacza, kreatywne, wesołe przebrania mile widziane😀

i wrzucić je na facebooka pod postem:

ZAPRASZAMY SERDECZNIE DO UDZIAŁU W KONKURSIE I❤Jó and you? Kreatywne, wesołe przebrania mile widziane❤😀Wręczenie nagród podczas Kiermaszu Jesiennego w ARCOCONA 30 września lub indywidualnie😉

Opublikowany przez Stowarzyszenie Pomysł na Józefosław Czwartek, 20 września 2018

 

Wręczenie nagród podczas Kiermaszu Jesiennego w ACROCONA 30 września lub indywidualnie😉

Serdecznie zapraszamy!
Beata Bednarska
22.09.2018