Mam dobre wiadomości! W parku w tym tygodniu ekipy sprzątające dobrze się spisały, trawa została skoszona, chwasty wypielone. Co prawda lato już odchodzi, ale dało wszystkim roślinom porządnie w kość. W miejscach zacienionych silniejsze rośliny przetrwały, reszta jest do stopniowego uzupełnienia.
Pod street workoutem zostało wymienione podłoże (sic!) i co najważniejsze wytyczone zostały nowe alejki, tak by można było do owego street workoutu dojść, nie poprzez rośliny ale alejką.



Mam nadzieję, że to wystarczy, dbajmy o naszą zieleń, nie zadeptujmy wszystkiego! Na moją prośbę zostaną dosadzone nowe rośliny, ograniczające przejścia tak by zabezpieczyć pozostałe fragmenty zieleni. Nie skracajmy drogi przez trawniki, poniżej trasa rowerowa… naprawdę nie można dookoła? Przez szybkie pokonywanie odległości rowerem, niestety niszczone są też alejki i ich obrzeża.

Zmieniamy Józefosław na lepsze!
Katarzyna Krzyszkowska-Sut
Robert Widz
Radni Rady Miejskiej w Piasecznie

Tą rurą wypływa woda opadowa z ul. Cyraneczki do Rowu Jeziorki.
Zalane ulice po opadach deszczu wywołują zbulwersowanie mieszkańców. Tak, jest problem z odwodnieniem niektórych ulic. Stare ulice, tak jak np. Geodetów, budowane były bez żadnego odwodnienia, a jak woda nie ma gdzie spłynąć to mamy zalaną ulicę. W przypadku ul. Geodetów, nowa ulica jest już zaprojektowana wraz z odwodnieniem na poszczególnych odcinkach. I etap tej inwestycji czyli budowa ronda z fragmentami przyległych ulic właśnie się kończy, a jednym z głównych elementów tej inwestycji jest ogromny podziemny zbiornik retencyjny przy PiP.
Gmina posiada decyzję o pozwoleniu na budowę na kolejnego odcinka ul. Geodetów (do Julianowskiej), przetarg na budowę jest w przygotowaniu. Wielka kałuża z Geodetów zniknie dopiero po przebudowie ul. Geodetów, Granitowej i ul. Energetycznej. Tutaj potrzebne jest jeszcze uzyskanie pozwolenia na budowę i oczywiście kilkadziesiąt milionów zł.
ul. Cyraneczki na odcinkach od Sybiraków do Julianowskiej oraz od Wilanowskiej do Ogrodowej to projektowy bubel odziedziczony po Starostwie Powiatowym poprzedniej kadencji. Dla mnie jest to symbol czasów minionych, oby nigdy nie wróciły.
Teraz gmina przejmuje całą ulicę Cyraneczki od powiatu, działania zostały podjęte i dowiemy się, jak gmina naprawi ten drogowy bubel. Dziś, gdy pada deszcz i podnosi się poziom wody w rowie Jeziorki, woda ze zbiorników podczyszczających, zlokalizowanych przy ulicy, nie spływa (rurą na zdjęciu) w odpowiednim tempie do rowu. Być może na tej ulicy trzeba będzie na nowo uzgodnić zrzuty wody opadowej z instytucjami, które są zarządcami rowów i kanalizacji deszczowej, co pozwoli odprowadzać więcej wody z ulicy a być może trzeba będzie zbudować dodatkowe zbiorniki retencyjne. Trzeba to rozwiązać i tyle.
Na dodatek mamy też awarię: zatkana jest rura kanalizacji deszczowej po rondem Wilanowska i Cyraneczki. To powoduje, że woda spływająca ul. Wilanowską w kierunku rowu przelewa się przez to skrzyżowanie. Wydział IT musi tę awarię usunąć i chodzi tylko o to, by zrobić to w najlepszym czasie bez prucia jezdni. Oczywiście źle, że do dziś ta awaria nie jest usunięta.
Po dzisiejszych nocnych opadach deszczu, o godz. 10.00 jedyny ślad po zalaniu ul. Cyraneczki (obu odcinkach) to wymyta kora i piasek. To znaczy, że woda spływa, tyle że przy dużym opadzie spływa za wolno. Jakkolwiek może nas to irytować, rury w ulicach mają określoną przepustowość, obliczone są na określoną ilość opadów. Na nowej ul. Wilanowskiej woda nie zalega – pod jezdnią jest rura o takiej średnicy, która pełni jednocześnie funkcję retencji. To przykład dobrze zaprojektowanej ulicy i nie ma innej metody, niż projektowanie i budowanie kolejnych ulic zgodnie ze warunkami technicznymi, jakie narzucają zarządcy infrastruktury, która tę wodę opadową odbiera. Gmina robi to sukcesywnie, ulica po ulicy. Jednocześnie każde osiedle i każda posesja odpowiada za zagospodarowanie wód opadowych na swoim terenie. Jeśli taka woda trafia na ulicę, to jest to nielegalne i żadne obliczenia tu nie pomogą. Jeśli nie chcemy, aby nas nie zalewało sprawdźmy też, gdzie odprowadzona jest woda z osiedla, na którym mieszkamy. Niestety deweloperzy w czasach minionych niespecjalnie się tym przejmowali.
Trzeba pamiętać, że tak jak nie da się zabezpieczyć przed tzw. wodą tysiącletnią, tak zawsze może się zdarzyć taki opad, że żadna kanalizacja tego „nie uciągnie”. Chciałbym, jak każdy z Państwa, abyśmy nie mieli takich problemów.
Znając uwarunkowania formalne i finansowe nie wierzę w żadnych magików, którzy opowiadają bajki, jako oni to szybko i sprawnie naprawią. Może obiecają nawet, że rozprują ulice i wstawią wielkie rury. A ponieważ będą musieli uzyskać stosowne pozwolenia i znaleźć na to pieniądze, ich obietnice można traktować właśnie jak bajki.
Robert Widz
Radny Rady Miejskiej w Piasecznie
14.09.2018
Jest oczywiste, że są sprawy ważne i ważniejsze. Te ważniejsze może rozwiązać jedynie urzędniczo-administracyjna machina. Inne możemy rozwiązać sami – a do nich należy m.in. estetyka naszej miejscowości. Na murze przy ul. Ogrodowej powstaje oto taki mural:

Zastąpił brzydkie banery, wiszące tu od lat. Udało się przekonać właściciela nieruchomości do ich usunięcia i powstała przestrzeń, którą można zagospodarować całkiem inaczej. Brawo dziewczyny ze stowarzyszenia Pomysł na Józefosław – pierwsza część muralu powstała wczoraj.
Do dokończenia muralu zapraszamy chętnych w sobotę, od godz. 11. Wtedy każdy będzie mógł także zostawić swoją cegiełkę, czyli kolorowe odbicie ręki. Zapraszamy!
Nasze miejscowości oblepione są banerami, pomimo zakazu ich umieszczania w obowiązującym miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego. Nasze słupy są tablicami ogłoszeń, trawniki wokół chodników i ulic to śmietniki i psie wychodki. Chwasty zalegają przy czyjejś posesji. Czy są to sprawy ważne? Naszym zdaniem tak, ale one zależą już tylko od nas, mieszkańców. Może ten przykład zachęci właścicieli innych nieruchomości do rozważenia, czy ich ogrodzenie nie wyglądałoby lepiej bez tych banerów.
Robert Widz
Radny Rady Miejskiej w Piasecznie
14.09.2018 r.
Wiemy, że w nawale codziennych spraw ciężko jest znaleźć moment, aby zebrać swoje spostrzeżenia, uwagi czy pomysły na temat Józefosławia czy Julianowa i potem przekazać je nam czy bezpośrednio gminie. Na naszym portalu umieszczamy mnóstwo informacji o tym, co dzieje się w naszej okolicy, zawsze licząc na Państwa aktywność. I choć mamy sporo komentarzy i uwag, czy to na stronie www czy w mediach społecznościowych, wciąż uważamy, że może być lepiej. Każda uwaga, propozycja, zgłoszenie jest ważne.
Obecnie każdy może zgłosić interwencję w jakiejś sprawie bezpośrednio do gminy. Najprostszym sposobem jest użycie smartfonu i aplikacji MOBILE ALERT, w której znajdują się 2 plansze. Jedna ZGŁOŚ COŚ! PIASECZNO, poszczególne zgłoszenia trafiają bezpośrednio do gminy. Druga to Mapa Zagrożeń Bezpieczeństwa, gdzie zgłoszenia są kompatybilne z Krajową Mapą Zagrożeń Bezpieczeństwa, prowadzoną przez Komendę Główną Policji. Zgłoszenie z tej planszy trafi do Komendy Powiatowej Policji w Piasecznie.
Teraz w ramach tej samej aplikacji MOBILE ALERT proponujemy Państwu lokalną zabawę, ale całkiem na poważnie: planszę I LOVE JÓ & JU. Może ktoś wybierze się na spacer i zauważy coś, czym chciałby się podzielić: pomysłem, uwagą, potrzebą. Jest tam też prosta kategoria: Tu jest ładnie! Jeśli coś Wam się podoba, to czemu o tym nie napisać?
Wystarczy uruchomić aplikację, znaleźć planszę I LOVE JÓ & JU, zrobić zdjęcie i napisać krótki komentarz. Można wcześniej zrobić kilka zdjęć z opcją rejestracji lokalizacji i później w domu wysłać je wszystkie z aplikacji wraz z komentarzami. Pod zgłoszeniem można się podpisać lub wysłać je całkowicie anonimowo.
Sama aplikacja MOBILE ALERT jest prosta, oczywiście bezpłatna. Jeśli ktoś jej jeszcze nie zna, to warto się zapoznać, ponieważ jest to prosta metoda przekazywania bezpośrednio gminie swoich interwencji (plansza ZGŁOŚ COŚ! PIASECZNO).
A nasza plansza I LOVE JÓ & JU wygląda następująco:

Na podstawie Państwa zgłoszeń powstanie mapa potrzeb i pomysłów, a Państwa zgłoszenia będą dla nas inspiracją przy składaniu wniosków czy interpelacji do burmistrza. Już sama mapa z miejscami, które Państwo uznajecie za ładne lub brzydkie to fajna sprawa.
Zapraszamy do aktywnego udziału w tej akcji.
Info a aplikacji znajduje się na stronie gminy: https://piaseczno.eu/category/mobile-alert/
(jeśli ktoś miał wcześniej zainstalowaną aplikację, warto pobrać jej najnowszą wersję)
Robert Widz, Katarzyna Krzyszkowska-Sut
Radni Rady Miejskiej w Piasecznie
13.09.2018 r.
Józefosław, Julianów, Chylice – tak bardzo potrzebna nowa szkoła.
O tym, że potrzebna jest kolejna szkoła w rejonie Józefosławia, Julianowa i Chylic, mówiło się co najmniej od połowy trwania tej kadencji. W budowie jest CEM – Centrum Edukacyjno – Multimedialne w Piasecznie, które ma rozluźnić sytuację w szkołach podstawowych w Piasecznie, gdzie wciąż przybywa mieszkańców. W naszej wsi też przybywa i w sąsiadujących również. Józefosławska szkoła podstawowa pęka w szwach, mimo, że ledwo 3 lata temu została rozbudowana. W roku 2017 do budżetu na rok 2018 wpisaliśmy koncepcję szkoły w Julianowie wiedząc, że „tam” w MPZP gmina zabezpieczyła tereny pod oświatę. Ale „tam” nie ma nic, oprócz pól, łąk i jedynej spokojnej drogi gruntowej o nazwie Zimowa.
Rozpoczęły się prace przy przygotowaniu koncepcji, zostały zakupione przez Gminę potrzebne działki przy ul. Zimowej i ul. Urbanistów tak by w pełni zrealizować w przyszłości tę inwestycję. Odbywały się wielokrotne, cykliczne konsultacje, pomiędzy wydziałami inwestycji, geodezji, infrastruktury drogowej oraz przy udziale nas radnych, najbardziej zainteresowanych.

Koncepcja architektoniczna jest imponująca na miarę XXI wieku oraz został wykonany program funkcjonalno-użytkowy nowej szkoły. Budynek szkoły będzie trzykondygnacyjny o powierzchni użytkowej 5 713 mkw. , będzie mieściło się w nim przedszkole z 8 salkami dla przedszkolaków oraz 24 klasy dla uczniów z nowocześnie wyposażonymi salami.
Nie może zabraknąć wielofunkcyjnej sali gimnastycznej, stołówki wraz zapleczem kuchennym oraz przewidziane są dwie świetlice, a także dziedziniec szkolny z patio i strefą ciszy. Zabiegaliśmy również o to by na terenie szkoły była biblioteka publiczna dla mieszkańców, oprócz biblioteki szkolnej.
Zakupione działki potrzebne były do zagospodarowania terenu wokół szkoły, z przeznaczeniem pod boiska, plac zabaw, parking oraz park. Dla zrealizowania tej inwestycji, potrzebna jest całkowita przebudowa systemu drogowego w tym obszarze, co niesie za sobą kolejne koszty. W tej chwili aby ogłosić przetarg na projekt budowlany, potrzebna jest zmiana planu MPZP bez tego nie można ogłosić przetargu na wykonanie projektu budowlanego.
Ale faktem jest, że trzeba działać szybko, 5 lat oczekiwania to za długo. Szkoły w Józefosławiu i Chylicach do tego czasu pękną w szwach…
Katarzyna Krzyszkowska-Sut
Radna Rady Miejskiej w Piasecznie
W dniu dzisiejszym 11 września 2018 r. o godz. 16.00 odbyła się 5. Nadzwyczajna Sesja Rady Miejskiej w Piasecznie. Wręczone zostały godności „Zasłużony dla Gminy Piaseczno” mieszkańcom – osobom od wielu lat związanym z Piasecznem.
- Pani Małgorzacie Szturomskiej
- Panu Stanisławowi Hofmanowi
- Panu Marcelemu Ludwickiemu
- Panu Andrzejowi Rutkowskiemu
- Panu Tadeuszowi Warszy
Było uroczyście i momentami bardzo wzruszająco. Cieszę się, że jako przewodnicząca komisji Promocji w Gminie Piaseczno mogłam zaopiniować pozytywnie te kandydatury i przyczynić się do odebrania przez nich pionierskich oznaczeń „Zasłużony dla Gminy Piaseczno.” Ogromne gratulacje dla nagrodzonych!

Przebieg uroczystości można obejrzeć pod poniższym linkiem:
Katarzyna Krzyszkowska-Sut
Radna Rady Miejskiej w Piasecznie

1. Rondo Geodetów/Wilanowska
Cieszymy się z postępu prac, zmiany widać z dnia na dzień. Na jezdniach ułożona została pierwsza warstwa asfaltu. Wszystko idzie zgodnie z planem i spodziewamy się zakończenia prac w ostatnim tygodniu września, czyli między 25 a 28 września. Wtedy też wrócą na swoją trasę autobusy linii 739.
2. ul. Geodetów – odcinek od ul. Tenisowej do ul. Julianowskiej
Jest decyzja ZRID na budowę tego odcinka. Za kilka dni będzie wiadomo, czy nie będzie odwołania od tej decyzji do wojewody. Przetarg na budowę tej ulicy ma być ogłoszony w tym roku a sama budowa planowana jest na 2019 r.
3. Ul. Cyraneczki – odcinek od ul. Ogrodowej do ul. Kuropatwy
Ulica w takim stanie ciągle czeka na decyzję wojewody w sprawie odwołania od decyzji ZRID. Przykro na to patrzeć, ale jak wcześniej pisałem, przestałem się tym złościć i frustrować, trzeba poczekać i tyle. Nie ma mowy o żadnej przejezdności, bo wykonawca nie weźmie odpowiedzialności za ewentualne szkody, które mogłyby się zdarzyć. Po decyzji wojewody gmina złoży do Starostwa Powiatowego kolejny wniosek o ZRID (jest już gotowy). Po uzyskaniu decyzji prace zostaną kontynuowane. Skrzyżowanie ul. Cyraneczki z ul. Ogrodową zamieni się w rondo, przebudowane zostanie skrzyżowanie ul. Cyraneczki z ul. Osiedlową i fragment ul. Kuropatwy. Wtedy uzyskamy kolejne połączenie z ul. Puławskiej a wyzwaniem będzie współpraca z Lesznowolą. Tymczasem gmina Lesznowola buduje kolejne progi zwalniające, zmienia organizację ruchu. Moim zdaniem nie poprawia to bezpieczeństwa uczestników ruchu, w szczególności pieszych i rowerzystów. Żadne szykany nie powstrzymają kierowców przed korzystaniem z tego połączenia Józefosławia z ul. Puławską, natężenie ruchu będzie coraz większe.
3. Remont ul. Ogrodowej i budowa ul. Prymulki
Wykonawca przygotowuje dokumentację projektową zarówno dla ul. Prymulki jak i dla ul. Ogrodowej. Uzyskanie stosownych uzgodnień i pozwoleń planowane jest na koniec roku. Wtedy poznamy harmonogram prac. Nowe ulice zobaczymy na wiosnę 2019 r. Ulica Ogrodowa będzie miała po jednej stronie 3 metrowy chodnik a po drugiej dodatkowe miejsca parkingowe tam, gdzie to możliwe. Ul. Prymulki połączy ul. Ogrodową z Osiedlową i też będzie miała dodatkowe miejsca parkingowe.
4. Budowa ulicy Spacerowej
Budowa rozpoczęła się od odcinka pomiędzy szkołą a ul. Działkową. Trwają rozmowy pomiędzy gminą a dyrekcją szkoły i Radą Rodziców na temat budowy ulicy w okolicy szkoły. Na skutek protestów części mieszkańców dotyczący wycinki drzew i lokalizacji przystanków komunikacji miejskiej, burmistrz wstrzymał prace na tym odcinku. Wrzesień ma przynieść odpowiedź czy będą zmiany w projekcie technicznym i jaki jest możliwy harmonogram prac.
5. ul. Olchowa
We wrześniu ma być ogłoszony przetarg na budowę ul. Olchowej, która w swoim zakresie ma przebudowę ul. Ogrodowej – mostu nad Rowem Jeziorki i kanalizacji deszczowej na odcinku do ul. Olchowej. W budżecie 2018-2019 r. zarezerwowane są środki w wysokości nieco ponad 2 mln zł, co zapewne będzie niewystarczające. Trzeba poczekać na wyniki przetargu i wtedy zobaczymy co dalej. Będziemy oczywiście zabiegać o zwiększenie środków finansowych na to zadania.
6. ul. Krótka
Projektowanie tej ulicy toczy się już od 2015 r. Protesty części mieszkańców tej ulicy przeciwko budowie ulicy w szerokości określonej w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego (10m) skłoniły burmistrza do decyzji, aby projektować ulicę o mniejszej szerokość. Na takie rozwiązanie trzeba uzyskać zgodę właściwego ministra – ale najpierw przygotować kompletną dokumentację techniczną. Takiej zgody nie udało się uzyskać i dokumentacja projektowa w dużej części „poleciała do kosza”. Projektant dostał nowe zlecenie i opracował nową dokumentację techniczną, w której ul. Krótka ma 10 m szerokości na całej długości. Uzyskanie decyzji ZRID planowane jest na koniec roku.
7. ul. Działkowa, ul. Cyraneczki – odcinek od ul. Sybiraków do granicy gminy Konstancin – Jeziorna
Jak tłumaczą urzędnicy z gminy Konstancin-Jeziorna, ul. Działkowa na odcinku od ul. Wilanowskiej do ul. Głowackiego nie będzie w najbliższym czasie przebudowana. Jest to związane z tym, że wkrótce ruszy w Kierszku budowa kanalizacji sanitarnej. Środki na ten cel zostały pozyskane z funduszy strukturalnych i według wstępnych założeń, budowa kanalizacji potrwa ok. 2 lat i może zacząć się jeszcze w przyszłym roku. Obecnie kanalizacja sanitarna budowana jest na ul. Głowackiego.
Ruch z ul. Działkowej zostanie przeniesiony na nowe połączenie z Konstancinem poprzez ul. Cyraneczki i drogę 10 KDL. To wynik porozumienia między gminami, po rozmowach w 2017 r.
Gmina Konstancin-Jeziorna projektuje drogi 10 KDL i 4 KDL., zadanie to jest finansowane z dotacji gminy Piaseczno.
W przypadku ul. Cyraneczki, projekt techniczny i wniosek o wydanie decyzji ZRID jest gotowy, ale nie został jeszcze złożony do Starostwa. Okazało się (jak zwykle coś się okazuje..) że jest problem z własnością jednej działki. Rada Miejska w Piasecznie i Rada Powiatu podjęły już stosowne uchwały dotyczące regulacji własności gruntów, po których przebiega ul. Cyraneczki. W skrócie: grunty które kiedyś gmina przekazała powiatowi, muszą teraz wrócić do gminy, bo inaczej powiat mógłby się domagać odszkodowania od gminy. Na szczęście w tym przypadku to opóźnienie da się nadrobić – uzyskanie decyzji ZRID jest planowane na koniec roku. Budowa tej ulicy zaplanowana jest w budżecie gminy na 2020 r. i jest powiązana z budową drogi 10 KDL w Konstancin-Jeziornej. Kiedy obie decyzje ZRID będą wydane, można będzie myśleć o przyśpieszeniu budowy zarówno ul. Cyraneczki jak i 10 KDL. Rok 2019 jest całkiem realny.
Budowa połączenia z Konstancinem przez ul. Cyraneczki rozwiąże problem kierowców, którzy kierują się do Warszawy przez Konstancin i oczywiście radykalnie zmniejszy ruch na ul. Działkowej. Jednak mieszkańcy, którzy mieszkają przy ul. Działkowej muszą się uzbroić w cierpliwość. Gmina Konstancin-Jeziorna najpierw wybuduje kanalizację sanitarną w Kierszku – dotyczy to odcinka pomiędzy ul. Wilanowską a drogą 10 KDL. Odcinek od ul. Wilanowskiej do ul. Jagielskiej ma szansę powstać wcześniej. Najpierw potrzebna jest nowa koncepcja drogowa, potem projekt techniczny i uzyskanie pozwolenia na budowę. Będziemy zabiegać o to, by gmina Piaseczno partycypowała w kosztach projektowania i budowy tej ulicy, co może przyśpieszyć jej przebudowę. Jednak tutaj wszystko będzie zależało od możliwości finansowych obu gmin i ich priorytetów a zasadnicze decyzje w tym zakresie leżą po stronie gminy Konstancin-Jeziorna.
8. Ul. Okulickiego – droga wojewódzka 721
Tu też widać zaawansowanie prac drogowych, które na odcinku od Julianowskiej do ul. Puławskie mają się zakończyć we wrześniu. W pierwszym tygodniu października planowane jest otwarcie obu jezdni „na gotowo” i uruchomienie sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniu z ul. Julianowską. Wreszcie poprawi się bezpieczeństwo na tym skrzyżowaniu i będziemy mogli skreślić go ze listy piaseczyńskich węzłów gordyjskich.
9. ul. Chyliczkowska – zmiana organizacji ruchu
W sierpniu 2018 r. GDDKiA zakończyła przebudowę skrzyżowania ul. Chyliczkowskiej z ul. Armii Krajowej (drogą krajową 79). Jednocześnie powiat zmienił organizację ruchu na ul. Chyliczkowskiej, która stała się ulicą dwukierunkową. Od początku jestem wielkim zwolennikiem tego rozwiązania – wreszcie kierowcy, którzy chcą wjechać do Piaseczna od strony Konstancina nie muszą „pakować się” na skrzyżowanie ul. Puławskiej z Okulickiego lub krążyć po centrum miasta. Dotyczy to również mieszkańców Józefosławia, Julianowa, Chyliczek, Chylic. Po przebudowie skrzyżowania ul. Okulickiego i Julianowskiej, zyskujemy nową możliwość wjazdu do Piaseczna. Pomimo bardzo pozytywnych opinii samych kierowców, na ostateczną ocenę, czy wprowadzenie ruchu dwukierunkowego na ulicy Chyliczkowskiej przyniosło korzyści dla układu drogowego w Piasecznie trzeba poczekać do połowy września. Wtedy już będzie wiadomo, jak rozkłada się natężenie ruchu zarówno na tej ulicy jak i okolicznych skrzyżowaniach i podjąć stosowne działania, np. modernizację sygnalizacji świetlnej na kolejnych skrzyżowaniach.
Robert Widz
Radny Rady Miejskiej w Piasecznie
7.09.2018
Odkąd zostałem radnym Rady Miejskiej w Piasecznie zderzyłem się z administracją, „wychowany” na korporacyjnych zasadach musiałem zrozumieć procedury, organizację pracy, prawo administracyjne, reguły tworzenia budżetu gminy. Pomimo tych wszystkich uwarunkowań i reguł, administracja to przede wszystkim ludzie. Spotkałem świetnych, zaangażowanych urzędników, takich którym się „chce”. Nie miałbym żadnych oporów, by zatrudnić ich w firmie, w której kiedyś pracowałem. Spotkałem też takich, którzy wiedzieli i wiedzą, że się nie da, których „stary” schemat zainfekował „na zawsze”, dla których liczy się to, że się robi – a nie to, że się robi. Większości urzędnikom zależy, naprawdę się starają, wtedy razem można pokonywać formalne bariery.
Bo świat urzędniczy to świat formalnych barier, interpretacji prawa i procedur. Prawo i procedury stworzone po to, by nasze życie porządkować i zabezpieczać. Skutki uboczne odczuwamy my, obywatele, gdy przyjdzie nam się zderzyć z urzędniczym światem.
Nasz świat to codzienne troski. Niektóre z tych codzienności nam dokuczają: brak bezpiecznej ulicy, utrudnienia w dojazdach do pracy i szkoły, brak miejsc w przedszkolach czy przepełniona szkoła. Za rozwiązanie niektórych z tych problemów odpowiadają urzędnicy. Jedni przygotowują inwestycję, inni to kontrolują. I kiedy zaczyna się administracyjna procedura związana z realizacją jakiegoś zadania, urzędnicy robią swoją robotę: dbają o to, by wszystkie dokumenty, decyzje, projekty były przygotowane idealnie. Inni skrupulatnie sprawdzają, poprawiają, mają wątpliwości, które trzeba wyjaśnić, zastanawiają się czy to można zrobić tak a może trzeba zrobić inaczej. W tej całej administracyjnej machinie zadanie i czas przestają mieć znaczenie. Każdy stara się przecież robić swoją robotę najlepiej.
Więc jeden urzędnik pisze pismo, a drugi mu odpowiada. Jeden urzędnik decyduje tak, drugi urzędnik to podważa i „nakazuje” robić inaczej. To wszystko pomiędzy urzędami: gmina do powiatu, powiat do gminy, powiat do wojewody, wojewoda do gminy, gmina do ministerstwa, ministerstwo do wojewody. Niezliczona ilość kombinacji. Każdy urzędnik robi swoją robotę najlepiej jak potrafi, na biurku spraw, pism, decyzji czeka cały stos. Czas przestaje mieć znaczenie.
Jest taki przypadek, dla mnie „książkowy”.
Starosta wydaje gminie pozwolenie wodno-prawne na jej wniosek. Jest to część dokumentacji niezbędnej do wydania pozwolenia na budowę, wydawanego również przez Starostę. Od decyzji wpływa odwołanie, które rozpatruje wojewoda. Urzędnik wojewody rozpatruje odwołanie, bada skrupulatnie całą sprawę. I dopatruje się, że pozwolenie wodno-prawne zostało wydane dla Gminy a powinno być wydane na Burmistrza Miasta i Gminy. Więc urzędnik wojewody zwraca się do gminy o uzupełnienie dokumentacji o prawidłowo wydane pozwolenie. Ale do tej pory, wszystkie pozwolenia wydawane były na wniosek gminy, nie burmistrza. Starosta, który wydał pozwolenie wodno- prawne stoi na stanowisku, że decyzja została wydana prawidłowo. Wojewoda jednak upiera się przy swoim stanowisku, podaje interpretację i nakazuje uzupełnić dokumentację o prawidłowo wydane pozwolenie wodno-prawne. Czyli gmina powinna tę samą dokumentację złożyć do starostwa ponownie, tylko wnioskodawcą powinien być Burmistrz. Starostwo się nie zgadza i wysyła pisma do ministerstw z prośbą o interpretację. Więc teraz inni urzędnicy, tym razem w ministerstwach studiują ustawy, wyroki sądów administracyjnych i wydają swoje opinie. Jedna jest zgodna ze stanowiskiem wojewody. W końcu właściwe ministerstwo wydaje opinię, która pozwala urzędnikowi „odpuścić” temat, czy to powinien być burmistrz czy gmina. Cała ta korespondencja zajęła 6 miesięcy.
Najgorszy urzędnik to taki, który czegoś nie chce zrobić i wyszukuje wszelkie argumenty, które uzasadniają jego stanowisko. Radca prawny pisze stosowną opinię, przywołuje wyroki sądów administracyjnych. Oczywiście tylko tych, które są zgodne z obraną linią. Nazywam takich urzędników betonem. Taki urzędnik nie wyjdzie poza schemat, nie zastanowi się nad konsekwencjami. On wie, nie chce i koniec. Przecież nie może złamać prawa. Wtedy też używane jest argument-straszak: naruszenie dyscypliny o finansach publicznych. Nie można narażać siebie i burmistrza na konsekwencje wynikające z dyscypliny o finansach publicznych! Na takiego betonowego urzędnika nie ma sposobu: beton można jedynie kruszyć. A że kruszenie betonu to mozolna i ciężka praca, nie każdemu się chce.
Inny przykład. Gmina zwróciła się do Powiatu o bezpłatne udostepnienie informacji z powiatowego zasobu geodezyjnego. Teraz mamy przypadek, kiedy jeden urząd coś od drugiego urzędu chce, powołując się oczywiście na odpowiednie zapisy ustaw. Nie jakieś tam widzi-mi-się, te dane potrzebne są do realizacji publicznych zadań gminy. To też nie jest jakiś „Kowalski” (do którego oczywiście nie ma zaufania), tylko URZĄ. Ale jeden urzędnik w powiecie uważa, że nie może tych danych wydać bezpłatnie a gmina może sobie te dane kupić, wszystko oczywiście wytłumaczone interesem publicznym. Do tego urzędnik powiatowy jest sprytny – nie wydaje decyzji odmownej, od której można się odwołać. Pisze do gminy pismo o uzupełnienie, wyjaśnienie itp. Pismo się przeleży tu i tam, mijają miesiące. W końcu gmina żąda wydania decyzji. Urzędnik jest pod ścianą, przygotowuje decyzję a Starosta podpisuje. Oczywiście decyzja odmowna. Więc gmina się od decyzji odwołuje do organu wyższej instancji – poziom wojewódzki. Mamy do czynienia z organem, który również dba o interesy publiczne i podziela stanowisko Starosty. Uzasadnienie oddalenia skargi wywołuje tylko uśmiech – kopiuj i wklej z argumentacji Starosty. Więc, żeby ten beton kruszyć, pozostaje odwołanie do sądu, co gmina czyni. Dochodzi do rozprawy i Sąd uchyla decyzję Starosty i organu odwoławczego. Spór pomiędzy gminą a powiatem trwał lata, w tym czasie gmina nie korzystała z danych, które mogły mieć istotny wpływ na podejmowane decyzje w zakresie inwestycji gminnych. Czy takiemu urzędnikowi powiatowemu jest teraz głupio? W końcu nie miał racji. Nie sądzę – jest przekonany, że zrobił wszytko by bronić publicznego interesu. Tylko czyjego? Gdyby te dane zostały udostępnione wcześniej, nie było pism, odwołań, sądów, całej tej jałowej roboty. Ale ten urzędnik powie: mógłby być zarzut naruszenia dyscypliny finansów publicznych, mogła przyjść kontrola NIK itp. Itd. Mogła..
Takich urzędników nie lubię – otwarcie. Dla nich najważniejsze jest słowo NIE z odpowiednim uzasadnieniem. To oni tworzą równoległy świat administracji, w którym intencja i cel przestaje mieć znaczenie. Najważniejszy jest własny „….chron”. A przecież, jeśli ktoś boi się odpowiedzialności, może sobie znaleźć inne zajęcie. Naprawdę, nie ma obowiązku brania na siebie takiego ciężaru, jakim jest dbanie o dyscyplinę finansów publicznych.
Niedawno sam złożyłem skargę na działanie burmistrza. Ktoś się zapyta: jaki sens ma składanie skargi na burmistrza, z którym się razem współpracuje. Wiadomo, burmistrz nie zna się na wszystkim, ma swoich urzędników, to oni przygotowują odpowiedź TAK lub NIE. Dostałem odpowiedź NIE.
Jestem w sporze ze starostwem powiatowym o udostępnienie danych z powiatowego zasobu. Tam też jeden z urzędników uznał, że czegoś nie można zrobić. Inaczej interpretujemy tę same artykuły ustawy. Czekam na rozprawę przed sądem.
Nie odpuszczam. To jest mój wkład w kruszenie betonu.
Robert Widz
Radny Rady Miejskiej w Piasecznie
2.09.2018
JÓZEFOSŁAW 2.0
Ta strona zawiera informacje o naszych dzialaniach na rzecz lokalnej społeczności Józefosławia i Julianowa. Gromadzimy też w jednym miejscu wiele ogólnodostępnych informacji dotyczących naszych miejscowości.
Jeśli chcesz udostępnić komuś informacje zawarte na naszych stronach, możesz to zrobić poprzez udostępnienie adresu strony.
