Rusza długo wyczekiwana przez mieszkańców budowa brakujących 70m ulicy Cyraneczki przy skrzyżowaniu z ul. Julianowska. Zapewne wielu z Was zadaje sobie pytanie, jako to możliwe, żeby przez rok od wylania asfaltu na ul. Cyraneczki nie można było skończyć 70 metrowego kawałka. Ponieważ też sobie takie pytanie zadałem, postanowiłem się dowiedzieć i zanim opiszę co nas czeka, opiszę czego się dowiedziałem.
Zasadniczym zadaniem nie jest ten kawałek ulicy tylko przebudowanie przepustów pod skrzyżowaniem ulicy Cyraneczki/Julianowska, którymi płynie woda z rowu Jeziorki.
To zadanie miało być wykonane w czasie budowy ul. Cyraneczki na odcinku od Julianowskiej do Wilanowskiej, realizowanej przez Starostwo Powiatowe. Przepusty, które miały znaleźć się pod skrzyżowaniem zostały przywiezione w okolice placu budowy. Jednak budowa ulicy zatrzymała się na skrzyżowaniu a betonowe przepusty „wrosły” w nasz krajobraz na wiele lat, stając się „ceglakami”, miejscem spotkań lokalnej młodzieży.
Przebudowa skrzyżowania, ze względów proceduralnych i technicznych została wyodrębniona jako oddzielne zadanie projektowe, niezależne również od budowy ul. Cyraneczki na odcinku od skrzyżowania do osiedla LeVilage.
Budowę miało realizować Starostwo Powiatowe, podobnie jak wszystkie odcinki ul. Cyraneczki. Po przepychankach pomiędzy Starostwem Powiatowym a Gminą Piaseczno w końcu stanęło, że zrobi to gmina. Projekt budowlany musiał być zmieniony i gmina wystąpiła do Starosty o pozwolenie na budowę, które zostało uzyskane jakoś po wakacjach ubiegłego roku. Wydawało się, że budowa ruszy – okazało się jednak, że w obrębie skrzyżowania znajduje się prywatna działka, nie przejęta wcześniej przez Starostwo Powiatowe. Wcześniej właściciel tej działki udzielił zgody gminie na użyczenie tej działki na czas budowy, ale ponieważ nie doszło do uzgodnienia i wypłaty odszkodowania za tę działkę, właściciel wycofał swoją zgodę i zaskarżył decyzję o pozwoleniu na budowę. Gmina i Starostwo przez kilka długich tygodni nie potrafiło ustalić kto i na jakiej podstawie ma wypłacić odszkodowanie za tę działkę (100m2). Sprawa odwołania od decyzji o pozwoleniu na budowę zajął się Wojewoda Mazowiecki – pisałem o tym kiedyś – 30 dni, wezwanie do uzupełnienia dokumentów, kolejne 30 dni i następne wyjaśnienia, w końcu (o ile dobrze pamiętam w listopadzie 2015 r.) wojewoda nakazał przeprowadzić ponowne postępowanie o udzielenie pozwolenia na budowę.
W międzyczasie udało się ustalić kto ma zapłacić odszkodowanie, właściciel ponownie zgodził się na użyczenie działki i projekt mógł zostać złożony ponownie w Starostwie. To już rok 2016. Pozwolenie zostało wydane sprawnie, ale prawomocność pozwolenia na budowę uzyskuje się wtedy, gdy do urzędu wrócą tzw. zwrotki z poczty. A to był czas, kiedy list polecony przychodził po 3-4 tygodniach od wysłania, jeśli w ogóle przyszedł..
Zwrotek nie było, kolejne tygodnie mijały. W końcu właściciel działki został poproszony o podpisanie oświadczenia bezpośrednio w Starostwie, że nie wnosi zastrzeżeń do udzielonego pozwolenia. To był maj 2016 r. Potem 4 tygodnie zajęło przygotowanie i uruchomienie zamówienia publicznego na realizację tego zadania. Postępowanie zajęło kolejny miesiąc i pod koniec lipca został wyłoniony wykonawca, który 5 sierpnia został oficjalnie wprowadzony na budowę. Nieźle, prawda.. Historia tego przypadku ukazuje naszą prawno-organizacyjną polską rzeczywistość, niezbyt optymistyczną niestety.
Ale minęło 2 tygodnie i nic.. Otóż dlatego, że z dokumentacji projektowej wynika, że skrzyżowanie ma być zamknięte przez min. 70 dni, bez żadnej przejezdności. Autobusy miałyby jeździć w tym czasie przez Wilanowską.. Więc żeby zapewnić przejezdność skrzyżowania chociaż dla autobusów, poprosiliśmy o rozmowy z Technicolorem, aby zrobić tymczasową przejezdność dla autobusów po ich terenie. Tydzień zajęło przygotowanie i zatwierdzenie tymczasowej organizacji ruchu, tydzień trwa uzgadnianie pomiędzy prawnikami zapisów umowy z Technikolorem. Ma się to wydarzyć na początku przyszłego tygodnia i wykonawca przystąpi do wykonania objazdu i zamknięcia skrzyżowania.
W efekcie budowę skrzyżowania zaczynamy wtedy, kiedy mieszkańcy wracają z wakacji i rozpoczyna się rok szkolny.. No comments, please..
Mogę tylko zapewnić, że Hania Krzyżewska, Kasia Krzyszkowska i ja byliśmy niezwykle namolni (łagodnie rzecz ujmując) w tej sprawie.
A teraz co będzie się działo. Oto rysunek tymczasowej organizacji ruchu:
Wynika z niego, że autobusy będą mogły przejeżdżać przez skrzyżowanie, L39 i 739 będą zatem jeździć do Kameralnej przez Wilanowską. Nie będzie przejezdności dla samochodów osobowych. Objazd będzie ul. XXI wieku do Wilanowskiej. Dodatkowo mają być usunięte betonowe zapory z ul. Wenus.
Podczas budowy ulicy Cyraneczki przepusty zostały ułożone gdzieś do wysokości początku skrzyżowania, które „wchodzą” w dotychczasową rurę przepustową (prostopadłościan łączy się z walcem, jak na filmie Apollo 13, ciekawe jakiej metody użyli budowlańcy..).
Gdzie dokładnie jest to połączenie będzie wiadomo po ich odkryciu. Trzeba to odkopać i stworzyć tymczasowe koryto dla przepływającej wody. Wtedy przygotuje się podłoże i wylewa żelbet, na którym stawia się przepusty. Na przepusty kładzie się jeszcze raz żelbet i podbudowa drogi i sama jezdnia. Dlatego trzeba zamknąć skrzyżowanie i stąd taki długi okres realizacji. Wyrażę nadzieję, że Wykonawca dołoży wszelkich starań, by wykonać to zadanie jak najszybciej się da.
Z pozostałych inwestycji i remontów przewidziane dla Józefosławia widzimy jedynie prace na ulicy Tenisowej. Przetarg na remont ul. Osiedlowej został rozstrzygnięty, ale najniższa oferta przekracza wartość zapisaną w budżecie. To oznacza, że na najbliższej sesji Rady Miejskiej (31.08) trzeba dołożyć pieniędzy do tego zadania i dopiero wtedy można podpisać umowę z wykonawcą. Podobnie z przetargiem na projekt ul. Spacerowej. Budowa parkingu przy kościele wstrzymana ze względu na to, że fragment działki gminnej został zagrodzony przez właściciela sąsiedniej działki. Trzeba wezwać tego właściciela do „oddania” działki gminie (co się toczy). Ciąg pieszo rowerowy na ul. Jutrzenki wymaga porozumienia ze wspólnotą (też się toczy). Dojścia do parku od strony Wilanowskie teraz nie będzie, bo nie ma zgody właściciela działki na dzierżawę fragmentu działki (choć ma być podjęta jeszcze jedna próba).
Ul. Cyraneczki (od Ogrodowej do Osiedlowej), budowana przez Starostwo Powiatowe wciąż się projektuje i nie ma jeszcze nawet rozpoczętego postępowania o udzielenie decyzji ZRID.
No i ulica Wilanowska – ku naszej ogromnej radości w lipcu uzyskane zostało prawomocne pozwolenie na budowę. Ale zmieniło się prawo zamówień publicznych, więc przetarg nie został jeszcze ogłoszony. Ma być ogłoszony „na dniach”.
A zima się zbliża. Ot nasza rzeczywistość. Nie wierzę już w żadne terminy podawane przez urzędników – więc nie będę ich nawet powtarzał.
Robert Widz
Radny Rady Miejskiej w Piasecznie
20.08.2016 r.