12 kwietnia br. Komisja Polityki Gospodarczej Rady Miejskiej w Piasecznie odbyła się w części na skrzyżowaniu ul. Armii Krajowej z ul. Chyliczkowską. Byliśmy na skrzyżowaniu 45 minut, od 7.30 do 8.10. Obserwowaliśmy ruch z kierunku centrum Piaseczna i od strony Konstancina.

Kolejka do skrętu w lewo do Warszawy była niewielka. Najdłuższa była ok. 7.50 i kończyła się na wysokości przystanku. Po 5 minutach już jej nie było. Przyglądaliśmy się również jak dużo kierowców zatrzymuje się pod liceum, aby „podrzucić” młodzież. Naliczyliśmy kilkanaście samochodów, przez ok. 10 minut.

Kolejka do kierunku prosto na Konstancin była cały czas, ok. 8.10 sięgała parku. Nie zaobserwowaliśmy jakichkolwiek problemów, aby włączyć się do ruchu od strony ul. Królewskiej Lipy i ul. Zgody. Natężenie ruchu było minimalne – wyjeżdżały pojedyncze samochody.

Na jednej zmianie świateł przez skrzyżowanie (od centrum w kierunku Warszawy) przejeżdżało max. 12 samochodów a zmiana trwała 32 sekundy – mimo to kolejka nie była duża.

Zainteresowaliśmy się wjazdem od strony Konstancina. Tam, żeby skręcić w lewo w kierunku Góry Kalwarii potrzeba dużo cierpliwości. Na jednej zmianie świateł przejeżdża 3-4 samochody – praktycznie tyle ile wjedzie na skrzyżowanie na zielonym świetle. Kiedy zapali się czerwone, te samochody mogą dopiero zjechać ze skrzyżowania.

Zrobiłem małą sondę: na 10 zapytanych osób skręcających w lewo, 8 jechało do centrum Piaseczna. zapewne przez ul. Żeromskiego.

Ta mała wizja lokalna pokazała, że istnieje duże zapotrzebowanie do jazdy na wprost w kierunku Konstancina i do jazdy na wprost do centrum Piaseczna. Nie ma natomiast dużego problemu ze skrętem od centrum w kierunku Warszawy, nawet w godzinach szczytu.

Bardzo ważną obserwacją wynikających z pomiarów na skrzyżowaniu ul. Puławskiej z ul. Jana Pawła II jest duże natężenie ruchu w lewo w kierunku ul. Armii Krajowej – blisko 300 pojazdów/h, zarówno rano jak i popołudniu! To uświadamia, jak dużo kierowców przejeżdża przez miasto aby potem jechać w kierunku Konstancina właśnie przez skrzyżowanie Armii Krajowej z Chyliczkowską. A to dlatego, że nie ma skrętu w lewo w Armii Krajowej. Po przebudowie skrzyżowania przepustowość na tym kierunku ma wynosić 175 pojazdów/h i ten ruch zapewne zniknie z ul. Chyliczkowskiej. A przecież od września br. mają już być gotowe dwie jezdnie od Puławskiej do Julianowskiej, co również będzie miało pozytywny wpływ na rozkład ruchu.

Nasze czwartkowe obserwacje pokrywają się z pomiarami ruchu wykonywanymi przez GDDKiA. Nie chodzi też o to, by lekceważyć obawy mieszkańców ok. ul. Młynarskiej czy kogokolwiek. Rozumiem te obawy, natomiast odpowiedzią na nie powinny być symulacje i wyliczenia. Czy one przekonają nieprzekonanych? Doświadczenie uczy, że raczej nie – ale samorząd przedstawia konkretne argumenty, które przemawiają za takim rozwiązaniem.

Najważniejszą informacją z punktu widzenia nowej organizacji ruchu jest prognozowany rozkład natężenia ruchu na tych newralgicznych kierunkach na nowym skrzyżowaniu oraz prognozowaną przepustowość skrzyżowania. Wynika z tego, że akomodacyjna sygnalizacja świetlna z 11 fazami zapewnia bezkonfliktowe przejścia i przejazdy przez skrzyżowanie i zwiększy przepustowość tego skrzyżowania. Co do tego nie ma wątpliwości i będzie to radykalna pozytywna zmiana w stosunku do obecnego stanu. Teraz natomiast Starostwo Powiatowe i Gmina Piaseczno powinny się skupić na organizacji ruchu dla samej Chyliczkowskiej (przystanki autobusowe, lewoskręty, sygnalizacja świetlna itp.) aby wykorzystać najbliższy czas na przygotowanie miasta do tej istotnej zmiany w układzie drogowym Piaseczna.

Robert Widz

Radny Rady Miejskiej w Piasecznie

16.04.2018

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *